Władze Łomży podjęły starania o sportową poradnię lekarską- poinformował Urząd Miasta na swojej oficjalnej stronie internetowej. Realia nie pozostawiają jednak złudzeń- poradnia nie powstanie co najmniej przez najbliższy rok, a i później jej utworzenie nie jest niczym pewnym.
Nie ulega wątpliwości, że poradnia medycyny sportowej jest w Łomży potrzebna. Z pobieżnych szacunków wynika, że oprócz największego klubu ŁKS 1926, na terenie miasta działa co najmniej trzydzieści klubów sportowych, w których różne dyscypliny uprawia około tysiąca osób.
Przychodnie sportowe w całym województwie są zaś cztery: dwie w Białymstoku i po jednej w Suwałkach i Hajnówce. To w nich ci, którzy chcą trenować rekreacyjnie mogą sprawdzić, czy wysiłek im nie zaszkodzi, ćwiczący wykonują próbę wysiłkową, a sportowcy- mogą uzyskać kwalifikację medyczną do uprawiania sportu.
Nic więc dziwnego, że o potrzebie utworzenia tego typu poradni od lat mówią trenerzy i związani ze sportem radni, m.in. Andrzej Wojtkowski czy Konrad Haponik.
- Na prośbę prezydenta Łomży Mieczysława Czerniawskiego, pismo w tej sprawie do dyrektora Podlaskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia oraz dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Łomży wysłał Sławomir Grygo, przewodniczący Rady Sportu działającej przy Prezydencie Miasta- poinformował dziś w komunikacie na swojej stronie internetowej łomżyński Urząd Miasta.
W komunikacie czytamy też, że w grudniu prezydent zamierza osobiście spotkać się w tej sprawie z dyrektorem podlaskiego oddziału NFZ Jackiem Rolederem.
Tyle tylko, że zgodnie z przepisami, na szybkie utworzenie poradni finansowanej przez NFZ i tak nie mamy co liczyć. Najpierw taka poradnia musiałaby powstać, zatrudnić odpowiednich specjalistów i spełnić stawiane przez Fundusz wymogi, a dopiero potem starać się o kontrakt, który pozwoliłby pacjentom na bezpłatne wizyty.
- W naszym oddziale konkursy na zakontraktowanie poradni organizowane są raz na trzy lata. Ostatni odbył się w 2012 roku i do końca 2014 roku nie ma możliwości jego ponownego przeprowadzenia- informuje Adam Dębski, rzecznik prasowy podlaskiego oddziału NFZ.
Najbliższy kontrakt utworzona do tej pory poradnia medycyny sportowej mogłaby zatem uzyskać dopiero na 2015 rok- o ile oczywiście udałoby się jej wygrać konkurs.