Reklama

Pracownicy Ośrodka Migracyjnego czują się zastraszeni. W ich obronie apelują do ministra.

31/10/2013 06:42

- Delegacja pracowników Ośrodka Migracyjnego Ksiąg Wieczystych miała być obecna na sesji, doszło jednak do tego, że czują się zastraszeni, boją się wyciągnięcia konsekwencji- mówił przewodniczący Rady Miasta Maciej Borysewicz. Ośrodek w połowie przyszłego roku ma zostać wygaszony, co oznacza utratę pracy przez 64 zatrudnione w nim osoby. W ich obronie do ministra sprawiedliwości zaapelowali radni i prezydent Łomży.

- Z docierających do nas informacji wynika, że w stosunku do innych tego typu Ośrodków w kraju są już sprecyzowane plany na przyszłość. Migratorzy z wielu podobnych Ośrodków np. we Wrocławiu, Elblągu czy Gorzowie Wielkopolskim znajdują zatrudnienie w Sądach Okręgowych i Rejonowych, bez konkursów zewnętrznych- przytaczają przykłady dobrych rozwiązań radni.

W Łomży automatyczne przejście do pracy w sądach nie jest jednak możliwe- tu odbywa się nabór zewnętrzny, na podstawie konkursów.

- Mimo, iż pracownicy Ośrodka kierowali wnioski o przeniesienie na dwa wolne etaty urzędnicze w Sądzie Rejonowym w Łomży, wnioski te zostały odrzucone- donoszą ministrowi sprawiedliwości Markowi Biernackiemu radni.

Reklama

Popiera ich prezydent Mieczysław Czerniawski, który do ministra skierował osobne pismo.

- 64 osoby, w większości młode, stoją przed widmem utraty pracy. W mieście takim jak Łomża, gdzie stopa bezrobocia przekracza 17 proc., może to oznaczać konieczność dokonania dramatycznego wyboru – zasiłek czy emigracja.  Najprawdopodobniej młodzi, dobrze wykształceni ludzie nie znajdą szansy na pracę w rodzinnym mieście- nie kryje włodarz.

Zarówno radni, jak i prezydent, domagają się od ministra Biernackiego wyjaśnień, co do planów dalszych losów Ośrodka i jego kadry.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości