- Delegacja pracowników Ośrodka Migracyjnego Ksiąg Wieczystych miała być obecna na sesji, doszło jednak do tego, że czują się zastraszeni, boją się wyciągnięcia konsekwencji- mówił przewodniczący Rady Miasta Maciej Borysewicz. Ośrodek w połowie przyszłego roku ma zostać wygaszony, co oznacza utratę pracy przez 64 zatrudnione w nim osoby. W ich obronie do ministra sprawiedliwości zaapelowali radni i prezydent Łomży.
- Z docierających do nas informacji wynika, że w stosunku do innych tego typu Ośrodków w kraju są już sprecyzowane plany na przyszłość. Migratorzy z wielu podobnych Ośrodków np. we Wrocławiu, Elblągu czy Gorzowie Wielkopolskim znajdują zatrudnienie w Sądach Okręgowych i Rejonowych, bez konkursów zewnętrznych- przytaczają przykłady dobrych rozwiązań radni.
W Łomży automatyczne przejście do pracy w sądach nie jest jednak możliwe- tu odbywa się nabór zewnętrzny, na podstawie konkursów.
- Mimo, iż pracownicy Ośrodka kierowali wnioski o przeniesienie na dwa wolne etaty urzędnicze w Sądzie Rejonowym w Łomży, wnioski te zostały odrzucone- donoszą ministrowi sprawiedliwości Markowi Biernackiemu radni.
Popiera ich prezydent Mieczysław Czerniawski, który do ministra skierował osobne pismo.
- 64 osoby, w większości młode, stoją przed widmem utraty pracy. W mieście takim jak Łomża, gdzie stopa bezrobocia przekracza 17 proc., może to oznaczać konieczność dokonania dramatycznego wyboru – zasiłek czy emigracja. Najprawdopodobniej młodzi, dobrze wykształceni ludzie nie znajdą szansy na pracę w rodzinnym mieście- nie kryje włodarz.
Zarówno radni, jak i prezydent, domagają się od ministra Biernackiego wyjaśnień, co do planów dalszych losów Ośrodka i jego kadry.