Galopująca inflacja oraz wzrost cen wszystkich surowców energetycznych na światowych rynkach sprawiły, że rachunki za ciepło dramatycznie wzrosły. Jednak, jak tłumaczy nam Radosław Żegalski, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, mieszkańcy Łomży korzystający z usług spółki nie zapłacą drożej za ciepło.
Nowa taryfa dla ciepła zatwierdzona przez Urząd Regulacji Energetyki zakłada co prawda wzrost cen ciepła o ponad 6 procent, nie oznacza to jednak podwyżek dla mieszkańców. Dzięki rządowej obniżce podatku VAT przez trzy kluczowe dla sezonu grzewczego miesiące (styczeń-marzec 2022 r.) obniżono cenę dla odbiorców o 15%.
- Spowoduje to, że nasi mieszkańcy nie będą mieli większych rachunków niż w 2021 roku - mówi nam prezes łomżyńskiego MPEC-u.
Utrzymanie na dotychczasowym poziomie opłat za ciepło było możliwe dzięki nowoczesnym inwestycjom.
- Kilka lat temu podjęliśmy zdecydowane kroki do tego, żeby zmodernizować naszą ciepłownię. Już od prawie dwóch lat działa kocioł biomasowy, dzięki któremu nie musimy płacić tych horrendalnych cen za dwutlenek węgla. Chciałbym też tutaj zwrócić uwagę, że mieliśmy bardzo dużo przeciwników, którzy optowali za tym żebyśmy przechodzili na paliwo gazowe, bądź pozostali na paliwie węglowym. Teraz widać już tak w stu procentach, że ta decyzja była dobra - dodaje Żegalski.
Prezes przytacza nam przypadek Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, który jest obecnie zasilany w ciepło produkowane z gazu.
- W tym przypadku różnica w cenie to prawie 300%. Gdybyśmy zamiast inwestycji w biomasę zdecydowali się na produkcję ciepła z gazu, to rachunki za ciepło dla mieszkańców Łomży obecnie byłyby kilkakrotnie wyższe - tłumaczy Żegalski.
Według prezesa od momentu zakończenia inwestycji udało zaoszczędzić około 18 mln zł. To głównie koszty zakupu uprawnień do emisji CO2.
Trwają już prace budowlane nad drugim etapem modernizacji ciepłowni w Łomży polegającym na budowie kotła biomasowego w układzie kogeneracyjnym, którego produkcja ciepła i prądu zwiększy udział OZE w ogólnej produkcji do ponad 80%. Dzięki temu, z jednej strony, przedsiębiorstwo jeszcze bardziej zaoszczędzi na opłatach CO2, z drugiej strony produkowany przez MPEC prąd, miejska spółka będzie w stanie odsprzedać za na giełdzie energii.
- Od początku pracy w tym przedsiębiorstwie przyświecał nam jeden cel. Tym celem było utrzymanie jak najniższych cen ciepła dla naszych mieszkańców przy, oczywiście, utrzymaniu w dobrej kondycji spółki. W mojej ocenie i tych którzy też to obserwują ten cel jest osiągnięty, a powinno być tylko lepiej po uwzględnieniu tej nowej inwestycji - kończy prezes Radosław Żegalski.
Na zdjęciu prezes MPEC Łomża Radosław Żegalski podczas wmurowania aktu erekcyjnego pod kocioł na biomasę. Marzec 20219 r.