Prokuratura Rejonowa w Łomży wszczęła śledztwo w sprawie wesela, które odbywało się w ostatnim czasie w jednym z lokali w Kisielnicy. Zabawa została przerwana przez policję i sanepid.
Jak poinformowała nas prokurator Anna Bałazy z Prokuratury Rejonowej w Łomży, śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 165 § 1 pkt 1 Kodeksu Karnego, który dotyczy sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach, powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej. Czyn ten zagrożony jest karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo jest prowadzone "w sprawie" - dotychczas nikt nie usłyszał zarzutów.
Wesele przerwali policjanci i pracownicy sanepidu
O przerwanym przyjęciu weselnym informowaliśmy 18 kwietnia. Z informacji przekazanych przez policję wynikało, że policjanci otrzymali tego dnia anonim o prawdopodobnym nielegalnym zgromadzeniu. Dowodem miało być kilkadziesiąt aut stojących na parkingu. W przerwanej zabawie weselnej brały udział 44 osoby, w tym 38 osób dorosłych.
Więcej: