Nasz piątkowy artykuł, w którym opisaliśmy przejścia mieszkańców ulicy Spokojnej w Łomży, spowodowane zachowaniem jednego z ich sąsiadów - Daniela O., spowodował prawdziwą burzę. Na tyle dużą, że udało się zmotywować wymiar sprawiedliwości do większej intensywności podejmowanych działań.
Przypomnijmy, że zaalarmowani rozpaczliwym listem mieszkańców ulicy Spokojnej w Łomży, popartym nagraniem wideo dokumentującym jeden z licznych wybryków Daniela O.,w piątek opisaliśmy sytuację panującą głównie w rejonie bloków przy ul. Spokojnej 7. Mieszkańcy tej okolicy byli zastraszani, a wręcz terroryzowani przez swojego sąsiada, z którym nie potrafili sobie poradzić. Skarżyli się też na brak skuteczności Policji i wymiaru sprawiedliwości. Więcej w naszym piątkowym artykule Daniel O. terroryzuje całą ulicę!
W piątek, przed publikacją artykułu, zwróciliśmy się do łomżyńskiej Policji z prośbą o odniesienie się do treści listu mieszkańców oraz poinformowanie o podejmowanych w sprawie Daniela O. działaniach. W odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że przekazany przez nas materiał filmowy jeszcze w piątek został skierowany do odpowiedniej komórki celem analizy pod kątem prawnym.
- Jednocześnie informuję, że Policja nie udziela informacji co do prowadzonych postępowań związanych z identyfikacją konkretnych osób - napisała rzecznik prasowy KMP w Łomży mł. asp. Ewelina Szlesińska.
Rzeczniczka łomżyńskiej Policji dodała też, że od momentu powiadomienia o zaistnieniu przestępstwa, policjanci prowadzą czynności procesowe, zabezpieczają ślady i zbierają dowody, aby ustalić osobę podejrzaną o popełnienie danego przestępstwa, a w konsekwencji zatrzymać i na bazie zgromadzonego materiału - przedstawić jej zarzuty. Następnie sprawa jest przekazywana prokuratorowi, który decyduje o ewentualnym zastosowaniu środków zapobiegawczych, ich rodzaju (z wyłączeniem tymczasowego aresztowania, które może nastąpić tylko i wyłącznie na mocy postanowienia sądu), wniesieniu aktu oskarżenia do sądu lub też innym sposobie zakończenia postępowania.
Również w piątek rozmawialiśmy o tej sprawie z rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Łomży prokurator Marią Kudybą, która poinformowała nas wówczas o toczącym się wobec Daniela O. postępowaniu w sprawie kierowanych przez niego gróźb karalnych.
Według informacji, którą uzyskaliśmy dziś w Prokuraturze Rejonowej w Łomży, Daniel O. może zostać wkrótce na dłużej odizolowany od społeczeństwa. Decyzję w tej sprawie podejmie wkrótce sąd.
- Prokurator podejmuje środki w celu odizolowania Daniela O. od tej grupy mieszkańców, której on dokucza poprzez skierowanie do sądu wniosku o zabronienie mu wykonywania kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, bo taką karę w tej chwili on odbywa i zmianę sposobu wykonywania tej kary na umieszczenie go w zakładzie karnym. Trwają też czynności procesowe do innego postępowania karnego prowadzonego z jego udziałem - poinformowała nas dzisiaj Prokurator Rejonowy w Łomży Karolina Szulkowska.
Jak wyjaśnia szefowa Prokuratury Rejonowej, podstawą do wystąpienia z wnioskiem o zamianę sposobu wykonywania kary z tzw. "obrączki" na umieszczenie Daniela O. w zakładzie karnym jest jego zachowanie wobec innych osób, które czują się tym zagrożone, a także prowadzone obecnie czynności procesowe w sprawie gróźb karalnych, które najprawdopodobniej również swój finał znajdą przed sądem. Wniosek Prokuratury sąd ma rozpatrzyć już jutro.