Reklama

Radna oskarżona o spowodowanie kolizji. To sprawa polityczna?

02/12/2013 06:45

Bernadeta Krynicka- jedna z najaktywniejszych i najbardziej rozpoznawalnych radnych łomżyńskiej Rady Miasta- została oskarżona o spowodowanie kolizji drogowej. Twierdzi, że nie jest jej sprawczynią, a zdarzenie ma podłoże polityczne. O całej sprawie napisała Gazeta Współczesna.

Do zdarzenia, które w końcu trafiło do sądu, doszło 5. października ok. godz. 11.00 na ul. Dmowskiego.

- Wyjeżdżałam z moją córką z parkingu za Szkołą Muzyczną przy ul. Dmowskiego i jechałam w kierunku al. Legionów, gdy jakiś mężczyzna zaczął na mnie trąbić – opowiada radna Krynicka. – Zatrzymałam się. A on oznajmił, że uderzyłam w jego auto i uszkodziłam mu błotnik. To niemożliwe, ja nie uderzyłam w jego auto- mówi dziennikarce Gazety Współczesnej Bernadeta Krynicka.

Radna przyznaje, że mężczyzna pokazał jej uszkodzenia na samochodzie, ale- jak twierdzi- były to stare szkody. Śladów kolizji nie miał też samochód radnej, dlatego Krynicka pojechała do domu, ""myśląc, że facet robi sobie jaja"- mówi dosadnie dziennikarce Współczesnej, Katarzynie Patalan- Brzostowskiej.

Reklama

Po kilku dniach radna otrzymała jednak wezwanie na łomżyńską komendę policji, a tam policjantka miała jej radzić, by przyznała się do kolizji, bo nie jest w stanie udowodnić swojej niewinności. Radna zastosowała się do porady i wzięła winę na siebie.

W ostatni czwartek, 28. listopada, sprawa była rozpatrywana przed Sądem Rejonowym w Łomży. Radna Prawa i Sprawiedliwości została ukarana grzywną w wysokości 200 złotych i obciążona kosztami postępowania sądowego.

W Gazecie Współczesnej radna Krynicka podkreśla, że nie jest winną kolizji, a w całej sprawie widzi tło polityczne.

Reklama

- Jestem osobą publiczną i gdybym rzeczywiście brała udział w jakiejś kolizji, to bym nie odjechała z miejsca zdarzenia. Poza tym jestem pielęgniarką i raczej jestem nastawiona na pomoc, nie mogłabym zachować się nieuczciwie. (...) To ewidentnie jest sprawa polityczna. Jestem niepokorną radną, dla wielu niewygodną, wiec myślę, że ta cała sprawa ma związek z moją rolą w Radzie i aktywnością samorządową- mówi dziennikarce Bernadeta Krynicka.

Od postanowienia sądu odwoływać się nie zamierza.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości