Reklama

Rozpoczęły się żniwa, a wraz z nimi pożary i wypadki!

25/07/2019 10:59

Z dwoma pożarami maszyn rolniczych musieli walczyć wczoraj łomżyńscy strażacy. Do najpoważniejszej sytuacji doszło w gminie Przytuły. Tam płonęła "niskopodwoziówka" oraz 36 bel słomy. Niestety, ucierpiał też 27-letni właściciel. To jednak nie wszystkie interwencje związane ze żniwami.

Jak przekazuje nam bryg. Grzegorz Wilczyński, zastępca komendanta PSP w Łomży, pierwszy pożar miał miejsce po godz. 12:00 w miejscowości Mroczki (gm. Przytuły). Przybyłe na miejsce jednostki straży pożarnej stwierdziły, że pali się przyczepa oraz bele słomy w ilości 36 sztuk. "Niskopodwoziówka" po pojawieniu się mundurowych była już pusta - właściciel niezwłocznie przystąpił do zrzucania z niej płonących bel, próbując ratować mienie. Niestety, 27-latek doznał w trakcie akcji poparzeń. Akcja trwała około 2,5 godziny.

Drugi raz strażacy interweniowali w rejonie Starego Bożejewa (gm. Wizna), już po godz. 13:00. Podczas prac w polu zapalił się kombajn. Pożar został ugaszony przez przybyłe jednostki. Nikomu nic się nie stało.

Reklama

Kolejna interwencja, podobnie jak pierwsza, również miała miejsce w gminie Przytuły, a konkretnie w miejscowości Przytuły-Kolonia. Strażacy musieli pomóc zespołowi ratownictwa medycznego w ewakuacji 36-latka - mężczyzna z urazem prawej nogi znajdował się na dachu kombajnu zbożowego. Po ewakuacji na noszach, poszkodowany został przekazany ratownikom, a następnie trafił do szpitala.

Jako ciekawostkę można dodać, że strażacy podejmowali interwencję również dzisiaj rano, o godz. 4:49. Wszystko przez zająca, który zaklinował się w ogrodzeniu ogródków działkowych przy ul. Przykoszarowej. Mundurowi oczywiście odciągnęli przęsło i uwolnili zwierzę, które w podskokach oddaliło się z miejsca uwięzienia.

Reklama

/zdj. ilustracyjne/

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości