- Planu budowy lądowiska przy Grobli Jednaczewskiej nie ma w projekcie budżetu na przyszły rok- nie ukrywa Anna Sobocińska, rzecznik prezydenta Łomży. Choć ostatecznie udało się znacząco zmniejszyć koszt opracowania dokumentacji środowiskowej dla całej inwestycji, samoloty ultralekkie w Łomży za szybko nie wylądują.
Lądowisko przy Grobli Jednaczewskiej, o które od lat zabiegają łomżyńskie środowiska motolotniarzy i miłośników samolotów ultralekkich, miało być inwestycją szybką i niekosztowną. Zielone światło na jej realizację dała jeszcze ekipa byłego prezydenta miasta Jerzego Brzezińskiego.
Pierwsze przeciwności pojawiły się, kiedy okazało się, że okolice Grobli, zamieszkiwane przez różne rodzaje ptaków, muszą być dokładnie przebadane- Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku zleciła przygotowanie pełnego raportu środowiskowego. Jego koszt został wyceniony na ok. dwa miliony złotych- to skutecznie zastopowało realizację marzeń lotników.
Po kilku miesiącach starań okazuje się, ze zakres raportu udało się znacznie ograniczyć, a koszt jego przygotowania spadł do maksymalnie kilkunastu tysięcy złotych. Choć na dokumentację pieniądze zapewne znalazłyby się bez trudu, nie ma ich na budowę lądowiska.
- W projekcie budżetu na 2014 rok umieściliśmy zadania inwestycyjne, które chcemy kontynuować w przyszłym roku, jak również nowe, które mają istotne znaczenie dla rozwoju miasta. W projekcie nie ma planu budowy lądowiska przy Grobli Jednaczewskiej- nie ukrywa rzecznik prezydenta Anna Sobocińska. - Jeżeli w przyszłym roku uda nam się wygospodarować oszczędności, być może wrócimy do tematu budowy lądowiska. Na chwilę obecną miasto nie podjęło decyzji w tej sprawie- przyznaje.
Najbliższe lądowisko przystosowane dla samolotów ultralekkich znajduje się w okolicach Zambrowa. To inwestycja całkowicie prywatna. Wykorzystywane przez przedsiębiorców, którzy dolatują na miejsce własnymi samolotami.