Cztery miliony złotych wydaje rocznie budżet państwa (podatnicy) na utrzymywanie mieszkań, jakie posłowie wynajmują w Warszawie. Kancelaria Sejmu opłaca mieszkania 163 parlamentarzystom- wśród nich jest także łomżyński poseł Lech Kołakowski.
Łomżyński parlamentarzysta na brak nieruchomości, których jest właścicielem (lub współposiadaczem) nie może narzekać.
Ma w sumie pięć domów (niektóre połączone z zabudowaniami gospodarczymi lub lokalami handlowo- usługowymi), warte ok. 300 tysięcy złotych grunty rolne i las oraz wycenione na ok. 60 tysięcy złotych nieruchomości, które w swoim oświadczeniu majątkowym poseł zakwalifikował jako "inne". Łączna wartość nieruchomości należących do posła to ponad dwa miliony złotych.
Żadna z nich nie leży jednak w Warszawie, stąd poseł Lech Kołakowski korzysta z dofinansowania, jakie na wynajem mieszkania w stolicy przekazuje Kancelaria Sejmu. Parlamentarzysta pobiera miesięcznie na ten cel 2.200 złotych.
Własne nieruchomości poseł zaś wynajmuje. Jak wynika z aktualnego oświadczenia majątkowego, w 2012 roku Lech Kołakowski zarobił z tytułu wynajmu 91.908 złotych.
Podatnicy sponsorują mieszkania w Warszawie 163 posłom. Niektórzy korzystają z refundacji, choć własne domy mają położone w odległości kilkunastu- kilkudziesięciu kilometrów od stolicy. Roczne wydatki Sejmu, związane z kosztem wynajmu mieszkań dla parlamentarzystów wynoszą ok. czterech milionów złotych.