Dziś po południu w okolicy Biedronki przy Szosie Zambrowskiej pojawiła się świnka. Świnka wyszła na spacer z położonego niedaleko gospodarstwa i zwiedzała okolicę. Chwile relaksu postanowili przerwać jej jednak właściciele, którym na pomoc ruszyli miejscy strażnicy...
Świnka zażywała spaceru na trawniku pomiędzy Biedronką a skrzyżowaniem Szosy Zambrowskiej z ulicą Księżnej Anny. Starsze małżeństwo, którego jest własnością, próbowało ją schwytać bądź zapędzić z powrotem na miejsce, z którego wyszła. Świnka była jednak sprytna i nie chciała tak szybko rezygnować z wolności, którą z takim trudem udało jej się "wywalczyć".
Wkrótce na pomoc właścicielom ruszyli miejscy strażnicy. Im również świnka wymykała się co chwila. W końcu strażnicy zrezygnowani wrócili do auta, z którego obserwowali dalszy rozwój sytuacji. Nie wiemy, czy po prostu zmęczyli się gonitwą za zwierzęciem, czy jak komentowali okoliczni mieszkańcy, których dość znaczna liczba zebrała się na miejscu, zrobiło im się trochę wstyd przed gromadką ludzi głośno komentujących ich kolejne niepowodzenia w łapaniu prosiaka.
Ostatecznie jednak świnka wpadła w ręce swoich właścicieli, którzy na sznurku odprowadzili niesforne zwierzę do miejsca stałego pobytu. Nie mamy wątpliwości, że dzisiejsza wycieczka świnki była jedną z większych ostatnio atrakcji w Łomży. Kiedy już odchodziła kwiknęła coś w rodzaju "jutro też wam ucieknę". Zupełnie jak w pewnej polskiej komedii...
Wideo i zdjęcia otrzymaliśmy od czytelnika. Dziękujemy.