Reklama

Szlaban dla chińczyków przed jednostką w Łomży. Wojsko boi się szpiegowskiej elektroniki

17/02/2026 18:30

Jeśli parkujesz pod jednostką przy Al. Legionów, lepiej sprawdź kraj pochodzenia swojego auta. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wprowadził kategoryczny zakaz wjazdu chińskimi samochodami na tereny wojskowe. Zmiany dotkną także 18. Łomżyński Pułk Logistyczny.

Mieszkańcy Łomży oraz żołnierze służący w 18. Łomżyńskim Pułku Logistycznym zdążyli się już przyzwyczaić do rygorystycznych zasad bezpieczeństwa. Od dawna na terenie kompleksu przy Al. Legionów obowiązuje zakaz fotografowania oraz zakaz lotów dronami. Teraz do listy „zakazanych technologii” dołączają popularne na polskich drogach auta marek takich jak MG, BAIC czy BYD.

„Smartfony na kółkach” pod lupą armii

Powód decyzji jest prosty: bezpieczeństwo danych. Nowoczesne auta z Chin to de facto naszpikowane czujnikami komputery. Jak informuje „Rzeczpospolita”, polskie służby obawiają się, że zaawansowane systemy – kamery, mikrofony i moduły GPS – mogą służyć do niekontrolowanego zbierania wrażliwych informacji o infrastrukturze obronnej.

Reklama

– W wyniku przeprowadzonej analizy ryzyka (...) szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podjął decyzję o wprowadzeniu zakazu wjazdu pojazdów mechanicznych wyprodukowanych w Chińskiej Republice Ludowej na tereny chronionych obiektów wojskowych – wyjaśnia na łamach dziennika płk Marek Pietrzak, rzecznik prasowy Sztabu Generalnego.

Nie tylko wojsko. Policja i SOP idą tym samym tropem

Ograniczenia nie kończą się na koszarach. Według ustaleń gazety, podobne kroki podjęły już: Służba Ochrony Państwa: Od około trzech tygodni prywatne „chińczyki” nie wjeżdżają na parkingi tej formacji. Komenda Główna Policji: W Warszawie zablokowano już karty magnetyczne funkcjonariuszom posiadającym chińskie auta. Szlabany po prostu przestały się przed nimi otwierać.

Reklama

Warto jednak zaznaczyć, że zakaz ma swoje wyjątki. Jak precyzuje płk Pietrzak dla „Rzeczypospolitej”, restrykcje nie dotyczą obiektów ogólnodostępnych, takich jak przychodnie wojskowe, biblioteki czy kluby garnizonowe.

Dlaczego akurat Chiny?

Raporty, m.in. Ośrodka Studiów Wschodnich zatytułowany „Smartfony na kółkach”, alarmują, że chińscy producenci mają technologiczną możliwość zdalnego dostępu do danych z pojazdów. Polska nie jest w tym odosobniona – podobne rygory wprowadziła już m.in. Wielka Brytania, dbając o ochronę swojej infrastruktury krytycznej.

Reklama

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości