22 właścicieli domów na osiedlu Zawady Przemieście nie jest w stanie zapewnić na tyle dużego zysku, by Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej widziało interes w przyłączeniu budynków do miejskiej sieci ciepłowniczej. Zadaniem spółki jest zaopatrzenie mieszkańców w ciepło, ale- jak twierdzi wiceprezydent Beniamin Dobosz- nie za wszelką cenę.
O przyłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej zwróciło się 22 właścicieli domów położonych przy ul. Wiosennej, Bursztynowej i Chmielnej, czyli na osiedlu Zawady Przedmieście.
Ich wniosek już kilka miesięcy temu poparła radna Hanka Gałązka, wkrótce wstawił się za mieszkańcami radny Witold Chludziński. Bezskutecznie- podłączenie domów do sieci, dla miejskiego przedsiębiorstwa jest po prostu... nieopłacalne.
Wewnętrzna stopa zwrotu (IRR) w przypadku domów na osiedlu Zawady została wyliczona na poziomie 1,31- 1,62 proc., podczas gdy łomżyńskie przedsiębiorstwo przyjęło zasadę, że minimalna wartość stopy musi osiągnąć 5 proc.- dopiero wtedy można mówić o opłacalności inwestycji.
- Misją MPEC jest zaspokajanie potrzeb mieszkańców Łomży w zakresie energii cieplnej poprzez świadczenie usług o charakterze ciągłym i powszechnie dostępnym. Nie oznacza to jednak, że za wszelką cenę- przekonuje wiceprezydent Beniamin Dobosz w piśmie skierowanym do radnego Chludzińskiego. - Jako podmiot będący spółką prawa handlowego, MPEC ma obowiązek prowadzenia rentownej działalności- dodaje.
Co ciekawe, w przypadku innych- nowych domów developerskich, stawianych przy tej samej ul. Wiosennej, wątpliwości nie było. Przeprowadzona przez MPEC analiza ekonomiczna wykazała stopę IRR na poziomie 11,27 proc., a rozbudowa sieci ciepłowniczej w tym wypadku ma się zwrócić już po dziewięciu, a nie jak w przypadku osiedla Zawady Przedmieście, osiemnastu latach.
Co pozostaje mieszkańcom osiedla? O podłączenie do sieci powinno zacząć się ubiegać jeszcze ośmiu właścicieli stojących na tym terenie domów. Dopiero wtedy, z kompletem 30 wniosków, MPEC obiecuje ponowne wyliczenie opłacalności inwestycji.