- Wirująca Strefa ma ogromną renomę, w świecie tancerzy hip- hopowych w całej Polsce organizowane są tylko dwa turnieje na których warto być: ten w Łomży i Rytm Ulicy w Pile- mówią tancerze z grupy Ślunski Azyl z Zabrza. Tegoroczna edycja Wirującej Strefy ściągnęła do Łomży kilkuset młodych tancerzy ze wszystkich zakątków Polski oraz gości zagranicznych.
Wirująca Strefa, w tym roku zorganizowana już po raz dwunasty, coraz bardziej przypomina podobne wydarzenia transmitowane w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych. Do Łomży ściągnęło kilkuset młodych tancerzy. Opatrzeni numerami, niecierpliwie czekali na swoją kolej występu. Ci, którzy prezentację mieli jeszcze przed sobą, rozgrzewali się poza główną sceną, ćwiczyli układy, poznawali kolegów z różnych krańców Polski i zagranicy.
- W tym roku Wirująca Strefa to jeden dzień zmagań, od rana do wieczora. Turniej z roku na rok stoi na coraz wyższym poziomie, widać, że uczestnicy naprawdę ćwiczą, doskonalą styl, opracowują układy- przyznaje Marek Kisiel, pomysłodawca imprezy i lider łomżyńskiej CT Group, od lat zbierającej wysokie noty od jury oceniającego turniejowe występy.
Tancerze swoje prezentacje dopasowali do kilku stylów ocenianych podczas imprezy. Rywalizowali w hip- hop dance, house dance, popping i locking. Najciekawsza okazała się zaś All styles battle, w której ekipy prowadziły taneczne bitwy o przejście do kolejnej rundy. Popisy oceniało międzynarodowe jury: Washington Salles, Oomoo i Greenteck.
Pula nagród rozdzielona pomiędzy najlepszych wyniosła ponad 13.500 złotych.