Tym razem dziennikarze ogólnopolskich mediów przyjrzeli się Wojciechowi Sumlińskiemu, który odpowiada za instalację. Jej postawienie bada Prokuratura Rejonowa w Łomży i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.
Dziennikarze Wirtualnej Polski i TVN24 – Szymon Jadczak oraz Justyna Suchecka-Jadczak – opublikowali wczoraj artykuł dotyczący między innymi kamieni ustawionych w Jedwabnem obok pomnika poświęconego pomordowanym Żydom.
W swoim tekście skupiają się na postaci Wojciecha Sumlińskiego, dziennikarza i pisarza, który odpowiadał za umieszczenie tam kamieni z tablicami. Główną osią śledztwa są pieniądze ze zbiórek prowadzonych przez niego. Z danych pozyskanych przez dziennikarski duet wynika, że pisarz zgromadził w ten sposób ponad 800 tysięcy złotych, jednak nie wiadomo, na co zostały one przeznaczone.
Innym wątkiem artykułu jest kwestia własności działki. Od pewnego czasu stoi tam również słup z monitoringiem, a przyczepiony do niego regulamin informuje, że właścicielem działki jest Wojciech Sumliński. Tymczasem, jak wynika z dokumentów, do których dotarli dziennikarze, prawdziwym właścicielem jest pan Tomasz, rolnik spod Łomży.
Inny wątek tekstu dotyczy samych kamieni, które Wojciech Sumliński i jego zwolennicy określają mianem pomnika. Jest to siedem głazów, do których przytwierdzono tablice sugerujące m.in. sympatie Żydów do komunistów, a także ich pozytywny stosunek do rozbiorów Polski.
Aby jednak móc postawić na działce pomnik, potrzebne jest pozwolenie na budowę.
- W gminie Jedwabne poinformowano nas, że dla tej działki nie wydawano decyzji o warunkach zabudowy ani zgody na jakąkolwiek zabudowę lub inwestycję- piszą autorzy artykułu, którzy sprawę zgłosili do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.
Skontaktowaliście się z urzędnikami pytając, na jakim etapie jest sprawdzanie inwestycji.
- Jesteśmy w toku rozpatrywania. Prowadzimy postępowania- przekazali nam w PINB w Łomży przyznając, że sprawa powinna się wyjaśnić w ciągu kilku dni.
Reklama
W związku z ustawieniem kamieni z tablicami śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Łomży. Do tej pory przesłuchano właściciela działki, na której stanęła instalacja, a także osoby uczestniczące w jej montażu.