Mamy już oficjalne ustalenia Policji w sprawie wczorajszego wypadku na przejściu dla pieszych przez ul. Zawadzką na wysokości Prusa i Mazowieckiej. Pokrywają się one właściwie z naszymi nieoficjalnymi ustaleniami. Kierowca dostawczego opla, który potrącił dziecko, trafił do policyjnego aresztu.
Jak przekazała nam Urszula Brulińska z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łomży, z ustaleń policjantów wynika, że kierujący pojazdem opel vivaro 36-letni mieszkaniec Łomży jechał ulicą Zawadzką od strony Al. Piłsudskiego w stronę ul. Sikorskiego. Znajdując się na wysokości ul. Prusa rozpoczął manewr wyprzedzania pojazdów przed przejściem dla pieszych prowadzącym z ulicy Prusa do ul. Mazowieckiej. Po przejściu poruszało się kilka osób, w tym kobieta z trójką dzieci. Kierujący pojazdem opel vivaro najprawdopodobniej w trakcie wyprzedzania innych pojazdów, zatrzymujących się przed przejściem, potrącił jedno z dzieci znajdujących się na pasach.
Trzyletnie dziecko zostało zabrane w stanie ciężkim do szpitala w Białymstoku. Mężczyzna, na polecenie prokuratora, został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Był trzeźwy, Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Wstępna kwalifikacja prawna czynu jest wg Art. 177 § 1 Kodeksu Karnego: "Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 spowodowanie średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3." Może ona jednak ulec zmianie w zależności od stanu poszkodowanego dziecka.
Czynności na miejscu były prowadzone z udziałem technika pod nadzorem naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego podinsp. Piotra Pietrzaka.