Mężczyzna jadący samochodem z dużą prędkością, z ogromną siłą uderzył w wiadukt nad ul. Poznańską. Choć od zdarzenia minęło kilkanaście godzin, po kierowcy zaginął ślad. Policjanci przeczesywali teren- bezskutecznie.
Do wypadku doszło wczoraj po godz. 18.00. Dyżurny łomżyńskiej policji został powiadomiony przez świadka zdarzenia.
- Policjanci, którzy pojechali na miejsce, zastali świadka, z którego relacji wynikało, że audi z dużą prędkością jechało ul. Poznańską, od strony Al. Legionów w kierunku ul. Piłsudskiego. Nagle jego kierowca zjechał na sąsiedni pas i uderzył w dwa filary wiaduktu. Świadek twierdził, że z auta wysiadł młody mężczyzna- relacjonuje Urszula Brulińska z zespołu prasowego łomżyńskiej policji.
Ogromny stopień zniszczenia auta kazał podjąć policji natychmiastowe poszukiwania- mundurowi przypuszczali, że kierowca mógł odnieść w wypadku spore obrażenia. Ślad po kierującym jednak zaginął.
Policjanci cały czas pracują nad ustaleniem, kto kierował audi. Po ustaleniu tożsamości kierującego, sprawa zostanie przekazana do sądu.