140 tysięcy złotych, których zabrakło na pokrycie kosztów remontu budynku Filharmonii Kameralnej, zostanie dołożone ze środków przeznaczonych na pierwsze prace przy budowie nowego bloku komunalnego. W ten sposób uda się rozstrzygnąć przetarg na modernizację sali, jednak tym, którzy czekają na własne mieszkanie, perspektywa dachu nad głową oddali się jeszcze bardziej...
Przetarg na wyłonienie firmy, która ma przeprowadzić część prac remontowych budynku Filharmonii Kameralnej, odbył się w listopadzie. Wpłynęło wówczas jedenaście ofert, jednak nawet najtańsza, wyceniona na ok. 777 tysięcy złotych, przekraczała możliwości finansowe filharmoników (zobacz tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/5654-zabraknie.html).
Zawieszone na kilkanaście dni rozstrzygnięcie przetargu, znalazło rozwiązanie- brakująca kwota zostanie dołożona z pieniędzy zapisanych na pierwszy etap budowy nowego budynku komunalnego. O przeniesienie 140 tysięcy złotych prezydent miasta oficjalnie wystąpi do radnych 18. grudnia, podczas sesji Rady Miasta.
Choć remont budynku Filharmonii jest niezbędny- wystarczy wspomnieć niechlubnie rozsławioną przez aktora Tomasza Karolaka toaletę i przeciekający dach- w nowym bloku mieszkania spełniające podstawowe wymagania cywilizacyjne znalazłoby co najmniej pięćdziesiąt rodzin.
Nad planowaną od kilku lat budową bloku komunalnego nie świeci jednak szczęśliwa gwiazda.
W połowie listopada prezydent Mieczysław Czerniawski informował, że właśnie z puli przyszłorocznych środków zapisanych na budowę bloku, prawdopodobnie zostaną zabrane także pieniądze potrzebne na utworzenie zakładu opiekuńczo- leczniczego i pielęgnacyjno- opiekuńczego w siedzibie dawnego szpitala zakaźnego (pisaliśmy o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/5609-nowe.html?tmpl=component&print=1).