Jak informuje nas dziś jeden z czytelników, nie tylko roboty drogowe prowadzone na ulicy Zjazd są przyczyną korków. Przez kilkanaście minut ruch został całkowicie wstrzymany w związku z niesprawnością ciężarówki. Kierowcy TIR-a pomógł operator koparki, który go podholował, ale przyczyna "awarii" zawodowemu kierowcy chluby nie przynosi...
Przez kilkanaście minut nie dało się przejechać w żadną stronę obok miejsca, w którym pracują akurat dziś drogowcy na ul. Zjazd. Dokładnie w przewężeniu, gdzie zorganizowany był ruch wahadłowy, niespodziewanie stanął potężny ciągnik siodłowy. Silnik zgasł i pojawił się problem nie tylko dla jego kierowcy, ale kierowców wszystkich innych samochodów, którzy chcieli tamtędy przejechać.
- Po kilkunastu minutach do TIR-a na tablicach z Ostrowi Mazowieckiej podjechała koparka, która powoli podholowała go do miejsca, gdzie tuż przed rondem ulica Zjazd rozszerza się do dwóch pasów ruchu. Odblokowało to przejazd na "wahadle" - mówi nasz czytelnik pan Janusz.
To jednak nie wszystko. Okazało się, że zawodowy kierowca ciężarówki popełnił błąd, który nigdy nie powinien zdarzyć się doświadczonemu kierowcy. Owszem, być może początkującemu, ale nie profesjonaliście. W ciężarówce bowiem zwyczajnie skończył się olej napędowy!
- Nie wiem, czy kierowca nie zwracał uwagi na wskaźnik paliwa, czy uważał, że na rezerwie dojedzie do celu, czy może po prostu wskaźnik paliwa nie działał. W każdym razie zawodowy kierowca powinien chyba wiedzieć, że kończy mu się paliwo i zatankować w odpowiednim momencie tym bardziej, że możliwości po drodze do Łomży nie brakowało, a ostanią miał na stacji w Piątnicy - dziwi się czytelnik.
Niedługo później do zbiornika ciężarówki wlany został olej napędowy i TIR o własnych siłach odjechał. Poniżej prezentujemy amatorskie nagranie video udostępnione nam przez pana Janusza.