Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łomży kontaktuje się właśnie z osobami, które mogły mieć styczność z Jackiem Rolederem, p.o. dyrektora "zakaźnego" Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. To skutek potwierdzenia zakażenia koronawirusem u szefa placówki.
Osoby, które miały styczność z szefem placówki, będą musiały przejść testy na obecność koronawirusa. To nie tylko administracja szpitala, ale również lekarze. Jednocześnie zostaną one wyłączone z pracy i poddane kwarantannie, a zgodnie z nowymi przepisami izolacja będzie dotyczyła też ich domowników.
Na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze ile osób będzie musiało się przebadać i odbyć kwarantannę. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łomży cały czas jest w trakcie zbierania informacji.
Szef szpitala z koronawirusem
Informacja o potwierdzeniu zakażenia u Jacka Roledera, p.o. Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, pojawiła się dzisiaj rano. Szef szpitala miał przebadać się pod kątem obecności koronawirusa, ponieważ jeden z jego domowników miał objawy grypopochodne. Wynik okazał się pozytywny. Roleder przebywa obecnie w kwarantannie domowej. W rozmowie z PAP przekazał, że będzie zarządzać szpitalem w sposób zdalny.
"Niestety, źródło zakażenia mojej osoby na pewno jest w szpitalu, więc musimy znaleźć to źródło i je ograniczyć" - mówił w rozmowie z PAP Jacek Roleder.
Informowaliśmy o tym wcześniej: