Prokuratura Rejonowa w Łomży nadzoruje dochodzenie przeciwko Oldze P. 21-latka jest podejrzana o to, że 22 kwietnia 2026 r. w Łomży – będąc kompletnie pijana – opiekowała się 2-letnią córeczką i naraziła dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Młodej kobiecie grozi do pięciu lat więzienia.
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Łomży, postępowanie zostało zainicjowane zgłoszeniem kobiety, która 22 kwietnia przed południem usłyszała na klatce schodowej płacz dziecka i pukanie do drzwi. Kobieta otworzyła i zobaczyła zapłakaną, 2-letnią dziewczynkę. Przestraszone dziecko przytuliło się do kobiety.
Kilka minut później z niższego piętra podeszła do nich Olga P. 21-latka przyznała, że jest matką dziewczynki i próbowała odebrać dziecko, jednak córka nadal płakała i nie chciała wracać do matki. Oldze P. udało się wreszcie zabrać dziecko siłą ze sobą.
Na miejsce wezwano policjantów, którym początkowo nikt nie otwierał. Domownicy wpuścili ich do środka dopiero kilkanaście minut później. Mundurowi zastali na miejscu dwóch mężczyzn, dwie kobiety i 2-letnią dziewczynkę. Matka próbowała ukryć ją i siebie pod kocem.
Jak relacjonowali funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Łomży, w mieszkaniu panował bałagan, wszędzie leżały butelki po alkoholu, a w oknie wybita była szyba. Wszyscy dorośli byli pijani. Olga P. miała ponad 1,7 promila.
Co gorsza, nie potrafiła powiedzieć policjantom, kiedy dziecko jadło ostatni posiłek. Wspomniała, że pamięta tylko jak córka jadła poprzedniego wieczora. Dziewczynka prawdopodobnie była głodna przez kilkanaście godzin. 21-latka przyznała w rozmowie z policjantami, że przyjechała do Łomży z powiatu kolneńskiego na kilka dni do znajomych i pili alkohol. Tłumaczyła jednak, że cały czas opiekuje się dzieckiem.
Policjanci wdrożyli w stosunku do 21-latki procedurę niebieskiej karty, a także wydali jej zakaz zbliżania się i kontaktowania z dzieckiem. Oldze P. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.