Święto zostało ustanowione w 80 latach XX wieku. Pierwszy raz Dzień Teściowej był obchodzony we Francji. Powstało na wyraz szacunku i wdzięczności synowej lub zięcia wobec teściowej, za ich obecność, zainteresowanie i pomoc w wychowaniu dzieci, utrzymaniu wspólnego gospodarstwa domowego, rozwiązywaniu problemów.
Dzisiejsze święto początkowo miało charakter medialny, ale obecnie coraz częściej jest traktowane w Europie jako ważne święto rodzinne.
Stereotypowe relacje między zięciem a teściową znamy wszyscy dobrze z licznych kawałów. Z okazji dzisiejszego święta postanowiliśmy przedstawić Wam niektóre z nich.
Teściowa do zięcia:
- Dziś w radiu puścili przebój mojej młodości!
- "Bogurodzicę"?!
Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej:
- Niech mi tu mama pluje.
- No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa.
- No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii.
Do Kowalskiego przyjechała teściowa:
- Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
- Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!
Zięć żali się koledze:
- Moja teściowa to stara głupia krowa.
Widząc przerażony wzrok kolegi, dostrzega, że teściowa stoi w drzwiach i wszystko słyszy. Dodaje więc szybko:
- Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
- Tato, tato, czemu babcia ta szybko biega?
- Nie gadaj tyle tylko podawaj magazynki!
Siedzą sobie zięć i teściowa w pokoju.
- Jakie to życie krótkie - teściowa zamyśliła się na głos - ledwo się człowiek urodził, a tu już umierać pora...
- Pora, pora - przytaknął zięć.
Biegnie gość ulicą i obkłada babę deską. Przygląda się przechodzień i pyta:
- Czego pan biję tę panią?
- Panie, to jest moja teściowa!
- No to kantem ją, kantem!
Teściowa podarowała na Gwiazdkę zięciowi 2 krawaty. Zięć, chcąc sprawić jej przyjemność, ubrał jeden z nich.
Oburzona teściowa:
- A co, drugi ci się nie podoba?
A Wy co sądzicie o tym święcie? Piszcie w komentarzach.