Zarząd spółki celowej Elektrownia Ostrołęka Sp. z o.o. wydał NTP (Notice to Proceed), czyli decyzję oznaczającą pełne rozpoczęcie budowy Elektrowni Ostrołęka C. Według zapowiedzi ministra energii, elektrownia będzie spalała w ciągu doby nawet 11 tys. ton węgla.
Obiekt w Ostrołęce z nowoczesnym blokiem o mocy 1000 MW ma osiągnąć sprawność na poziomie 46 proc., czyli jedną z najwyższych wśród elektrowni parowych w Polsce, oraz znacznie wyższą od średniej krajowej, która wynosi 33 proc. Wysoka sprawność ma pozwolić na redukcję emisji CO2 o 26 proc., a zwiększenie sprawności o każdy punkt procentowy oznacza redukcję CO2 o ponad dwa punkty procentowe. Nowy blok ma osiągać pełne obciążenie w mniej niż 30 minut, a także zmieniać obciążenie z 35 proc. do 100 proc.
- Zaawansowane technologie, wykorzystane przy budowie Elektrowni w Ostrołęce pozwolą efektywniej wykorzystać paliwo krajowe, zminimalizować wpływ na środowisko naturalne, a jednocześnie umożliwią mieszkańcom Ostrołęki i regionu pracę w bardzo nowoczesnym zakładzie pracy - informuje Energa.
Przedsięwzięcie Energi i Enei jest realizowane przez spółkę celową Elektrownia Ostrołęka Sp. z o.o. Generalnym Wykonawcą Inwestycji, w trybie "pod klucz" jest konsorcjum spółek GE Power sp. z o.o. i Alstom Power Systems S.A.S. Wartość kontraktu wynosi 6,023 mld zł brutto. Pierwsza synchronizacja nowego bloku może nastąpić w 2023 roku.
Inwestorzy spodziewają się, że liczba osób zatrudnionych w szczytowym momencie budowy elektrowni przekroczy 3 tys. osób. Według zapowiedzi ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, będzie to prawdopodobnie ostatnia elektrownia węglowa w Polsce. Nowy blok ma spełniać standardy emisji Unii Europejskiej.
Budowa obiektu budzi jednak kontrowersje wśród ekologów oraz mieszkańców Ostrołęki i okolic. Elektrownia będzie spalała w ciągu doby od 9 do 11 tysięcy ton węgla.