Reklama

Koniec z wstydem przed gośćmi. Śniadowo zamieniło "chlewki" na urząd z prawdziwego zdarzenia [VIDEO I FOTO]

01/06/2026 20:18

Gdyby zapytać mieszkańców Śniadowa, z czym przez lata kojarzył się im tutejszy urząd gminy, wielu obok zabytkowego dworku wymieniłoby pewnie tzw. „chlewki”. Pod tą potoczną nazwą krył się stary, niefunkcjonalny budynek gospodarczo-administracyjny. Dziś po tamtej prowizorce nie ma już śladu, a 1 czerwca 2026 roku oficjalnie otwarto i poświęcono nową, rozbudowaną siedzibę urzędu. Inwestycja pochłonęła blisko 9,7 miliona złotych, ale podczas oficjalnych przemówień i kuluarowych rozmów to właśnie wspomnienia o starych realiach budziły najwięcej emocji.

Od „chlewków” do gabinetu wójta

„Chlewki” miały swój specyficzny klimat, ale umówmy się – dumą gminy nie były. Co ciekawe, to właśnie tam swoją pierwszą pracę w samorządzie zaczynał obecny wójt Śniadowa, Rafał Pstrągowski.

- Chlewki, choć miały swój klimat, to miejsce mojej pierwszej pracy. Natomiast ich walory użyteczne i wygląd zawstydzały nas zapewne niejednokrotnie, zwłaszcza przed gośćmi odwiedzającymi naszą gminę” – przyznał otwarcie wójt Pstrągowski podczas uroczystości.

Do tego faktu z uśmiechem nawiązał też starosta łomżyński Lech Marek Szabłowski, który sam na początku lat 90. jako ówczesny wójt Gminy Śniadowo marzył o remoncie urzędu, ale wtedy brakowało na to grosza. Dziś w miejscu wyburzonej ruiny stoi nowoczesny parking i droga dojazdowa. Mimo zniknięcia starego segmentu, powierzchnia użytkowa całego urzędu wzrosła o prawie połowę.

Reklama

Przedwojenny dworek dostał nowe życie i przedłużenie

Poprzedni stan techniczny głównej siedziby pozostawiał wiele do życzenia – budynek nie widział poważnego remontu od lat 80., był ciasny, a komendant straży pożarnej regularnie sypał decyzjami o zagrożeniach dla użytkowników. Lokalne władze stanęły przed dylematem, jak unowocześnić urząd, nie niszcząc przy tym lokalnego dziedzictwa. Postawiono na kompromis.

- Grzechem byłoby zniszczenie zabytkowego obiektu dworkowego z 1936 r. Dlatego podjęliśmy decyzję o przebudowie tylko wnętrza, a zachowaniu całej bryły elewacji z XX w. i dobudowaniu do niej części z wieku XXI – tłumaczył wójt gminy.

Reklama

Efekt? Powstał obiekt o trzech kondygnacjach i powierzchni blisko 942 metrów kwadratowych. W podziemiach schowano bezpieczne archiwum. Na parterze i piętrze rozlokowano referaty oraz Ośrodek Pomocy Społecznej. Gabinet wójta trafił na piętro nowoczesnego skrzydła – sam gospodarz przeniósł się ze swojego dotychczasowego, skromnego 18-metrowego pokoju do dużego, 37-metrowego gabinetu. Z kolei w odrestaurowanej, dworkowej części powstała elegancka sala ślubów wykończona w drewnie. Całość wyposażono w windę, klimatyzację, fotowoltaikę i systemy ułatwiające poruszanie się osobom z niepełnosprawnościami. Przy okazji zrobiono też termomodernizację sąsiedniego budynku Zakładu Gospodarki Komunalnej za 590 tysięcy złotych. 

Skąd wzięto miliony?

Zrealizowanie tak dużej inwestycji w małej gminie graniczyło z cudem. Jak przypomniał wójt, w historii polskiego samorządu od 1990 roku właściwie nie było zewnętrznych programów dotujących budowę czy remonty budynków administracyjnych. Śniadowo wykorzystało jednak moment, gdy pojawił się Rządowy Fundusz Polski Ład.

Reklama

Stamtąd gmina pozyskała aż 8 milionów złotych. Kolejne 500 tysięcy dołożył urząd marszałkowski z funduszu wsparcia gmin i powiatów. Z własnego budżetu Śniadowo wyłożyło nieco ponad 1,2 miliona złotych, czyli około 12% całej wartości robót. Budowa ruszyła w lutym 2023 roku, robotnicy zeszli z placu pod koniec 2025 roku, a w lutym tego roku gmina dostała oficjalne pozwolenie na użytkowanie.

„Każdy grosik umie wykorzystać”

Na placu przed urzędem pojawili się parlamentarzyści, przedstawiciele województwa i minister rolnictwa Stefan Krajewski. Jednak najbardziej naturalnie i szczerze wybrzmiał głos dyrektorki Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej Agnieszki Muzyk, której ojciec Stanisław Wiśniewski był pierwszym przewodniczącym rady w wolnej Polsce. Pochodżaca z tej gminy Muzyk że jej 81-letni tata wciąż powtarza, iż wójt to po prostu dobry gospodarz.

Reklama

- Cieszę się z każdego krawężnika zrobionego, z każdej inwestycji – mówiła ze sceny. Pan wójt każdy grosik umie po pierwsze pozyskać, a potem wykorzystać, czego niestety pewnie o wszystkich samorządach powiedzieć nie można.

Po oficjalnych długich podziękowaniach przecięto wstęgę , a proboszcz tutejszej parafii Tomasz Wilga poświęcił nowe mury.

Urząd to tylko element większej układanki, bo Śniadowo w ostatnim czasie mocno goni zaległości. W lutym ruszył tu nowy posterunek policji , lada dzień ma zostać otwarty gminny żłobek, a wójt już głośno wspomina o planach budowy szatni przy klubie sportowym

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/06/2026 20:20
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości