To mogło skończyć się tragedią. Trzyletnie dziecko samo wyszło z domu i poszło do jednego ze sklepów w Łomży. O wszystkim powiadomiona została policja.
Do opisywanej sytuacji doszło w minioną sobotę (1.10). W godzinach wieczornych w jednym z łomżyńskich marketów pojawiło się małe dziecko, którym nikt się nie opiekował. Wezwana została policja.
Jak do tego doszło? Z ustaleń policjantów wynika, że opiekę nad trzyletnim maluchem miał sprawować ojciec, którego akurat… nie było w domu. W tym czasie malec samodzielnie wyszedł do marketu. Na szczęście nie doszło do żadnej tragedii, a dziecko zostało przekazane matce, która przyjechała na miejsce.
Policjanci prowadzą w tej chwili czynności wyjaśniające pod kątem narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia.
/zdj. ilustracyjne/