Czterej mieszkańcy Łomży mieli zaatakować mężczyznę w jednym z lokali na terenie miasta. Wszyscy spędzili noc w policyjnym areszcie i usłyszeli zarzuty. Poszło o... 300 złotych.
Z policyjnej relacji wynika, że do awantury doszło w jednym z lokali z automatami do gier w Łomży.
- Gdy policjanci podjechali pod wskazany adres, już na zewnątrz usłyszeli odgłosy szarpaniny. Wtedy z lokalu wybiegła młoda dziewczyna informując, że jej chłopak został zaatakowany. W środku mundurowi zastali awanturujących się mężczyzn. Jeden z nich zasłaniał się krzesłem, a czterech innych próbowało przycisnąć go do ściany - podaje oficer prasowy łomżyńskiej jednostki policji.
Policjanci ustalili, że napastnicy zaatakowali 30 latka, po tym, jak wygrał 300 złotych.
- Wtedy postanowili mu siłą zabrać pieniądze. Agresorami okazali się mieszkańcy Łomży w wieku od 25 do 33 lat. Podejrzani noc spędzili w policyjnym areszcie, a następnego dnia usłyszeli zarzuty usiłowania wymuszenia rozbójniczego mniejszej wagi. Za to przestępstwo grozi kara do 5 pozbawienia wolności.
To jednak nie koniec.
- W trakcie interwencji policjanci ustalili również, że znajdujące się w lokalu maszyny do gier hazardowych nie posiadają numerów identyfikacyjnych. Sprawą nielegalnych automatów zajmą się teraz funkcjonariusze KAS -dodaje oficer prasowy KMP w Łomży.
Reklama
zdj. KMP w Łomży