Święty Mikołaj z gromadką swoich pomocników odwiedził dziś Oddział Dziecięcy łomżyńskiego szpitala. Nie był to jednak taki zwyczajny Mikołaj. Zamiast sań i reniferów skorzystał on z innego transportu - przyjechał motocyklem! Zapewne dlatego, że dzisiejszy Mikołaj jest członkiem klubu motocyklistów Wild Dogs Łomża.
O inicjatywie łomżyńskich motocyklistów informowaliśmy w artykule Motocyklowa brać dla dzieci na Mikołajki.
- Chcemy sprawić by ten Jedyny Czas w Roku upłynął im najmilej jak się da. Jako klub, fundujemy oddziałowi i podopiecznym komputer stacjonarny, monitor i drukarkę - mówił przed ponad tygodniem Marcin, jeden z organizatorów charytatywnej akcji dla oddziału dziecięcego w Łomży.
Dziś nastąpił finał akcji zainicjowanej wówczas.
W samo południe na Oddział Dziecięcy wjechał na motocyklu Mikołaj, a za nim kilkunastu pomocników dźwigających kartony i torby z upominkami i słodyczami. Nie zabrakło też zapowiadanego komputera, dzięki któremu dzieci będą mogły przez internet być w stałym kontakcie z rodziną. Mikołaj, w którego wcielił się Marcin, odwiedził wszystkie chore dzieciaki na obu piętrach. Z każdym porozmawiał, każdemu wręczył prezenty.
O oprawę artystyczną zadbały córki motocyklistów. Dwie Ole przepięknie śpiewały świąteczne piosenki. Jak się okazało, nic dziwnego, że występ był profesjonalny, skoro obie dziewczyny są podopiecznymi Magdy Sinoff z MDK DŚT w Łomży.
Dzieci były zachwycone odwiedzinami, które choć na trochę pomogły im zapomnieć o chorobie i cierpieniu.