Nie będzie otwarcia lodowiska miejskiego "Biały Orlik" w Mikołajki. W ubiegłym sezonie zimowa atrakcja cieszyła się dużym powodzeniem. Szacuje się, że w zeszłym roku niemal 7 tys. razy wypożyczano łyżwy. Wejść na lodowisko było jeszcze więcej. Na zimową zabawę na lodzie łomżanom przyjdzie jeszcze poczekać. Do kiedy? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że trwają prace związane z naprawą usterki.
Prace montażowe są już na finiszu. Zamontowano gumowe maty i porozstawiano bandy. Jednak z przyczyn technicznych nie można rozpocząć procesu chłodzenia. A to - ze względu na nieszczelność instalacji. - Naprawienie nieszczelnych elementów może potrwać ponad tydzień - informuje Ryszard Podsiad, kierownik obiektu - Nie chcę podawać dokładnej daty, gdyż naprawa zależy od możliwości wyegzekwowania i przedłużenia gwarancji i to m.in. od tego zależy, kiedy uda się otworzyć lodowisko. Powstałe szczeliny prawdopodobnie są wynikiem wady fabrycznej, a nie użytkowania. Obiekt został zakupiony w 2011 roku i jak dotychczas przynosi zyski. Bilet normalny, podobnie jak w roku ubiegłym wyniesie 5 zł, ulgowy - 4 zł. Koszt wypożyczenia łyżew to 4 zł za godzinę. Posiadacze Karty Dużej Rodziny mogą liczyć na zniżki. Organizowane będą także "Ferie na Lodzie". Zapisy prowadzone są w szkołach. Teraz pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość, a obiecane na Mikołajki lodowisko musi na razie zastąpić rześki spacer. Na śnieg, podobnie jak na lód pewnie także przyjdzie nam poczekać.