Areszt Śledczy w Białymstoku przekazał Grupie Ratowniczej „Nadzieja” samochód, który uznany został za zbędny w dalszej służbie. Kluczyki do auta odebrał dziś ks. Radosław Kubeł.
Dostawczy Peugeot będzie służył teraz w innych barwach.
- Auto jest w pełni sprawne technicznie i ma stosunkowo niewielki przebieg. Służyło przede wszystkim do celów logistycznych. Funkcjonowanie tak dużego obiektu jakim jest areszt śledczy, wymagało częstych wyjazdów z różnym ładunkiem. Jego służba w białostockim areszcie właśnie dobiegła końca. Jego dalsza eksploatacja i utrzymywanie przestało być ekonomiczne i nie jest już konieczne dla funkcjonowania jednostki. Przepisy pozwalają Służbie Więziennej na przekazanie używanych składników majątku między innymi organizacjom pożytku publicznego. Władze Grupy Ratowniczej Nadzieja zwróciły się z wnioskiem do władz aresztu o nieodpłatne przekazanie auta. Wniosek uzyskał akceptację Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Białymstoku - informuje mjr. Michał Zagłoba z OISW w Białymstoku.
Reklama
Mjr. Zagłoba dodaje, że Grupa Ratownicza "Nadzieja" od wielu lat współpracuje ze Służbą Więzienną. Efektem jest przeprowadzenie bezpłatnych szkoleń z zakresu udzielania pierwszej pomocy, organizowanie warsztatów dla funkcjonariuszy z całej Polski czy symulacji pożaru i innych niebezpiecznych zdarzeń.
- Wieloletnia współpraca GR „Nadzieja" daje nam pewność, że przekazany sprzęt będzie dobrze wykorzystywany, wzmocni działania grupy i pozostanie w rękach ludzi, dla których działania na rzecz ratowania zdrowia i życia ludzkiego to nie tylko obowiązek ale przede wszystkim życiowa pasja. Jesteśmy pewni, że auto trafia w dobre ręce i posłuży zapewne jeszcze parę lat. Szczególnie w czasie pandemii staramy się wspierać podmioty, którzy każdego dnia walczą o zdrowie i życie ludzi.
Reklama
fot. mjr Michał Zagłoba/OISW Białystok