Tylko wczoraj i dzisiaj łomżyńscy policjanci otrzymali ze szkół 9 informacji dotyczących zagrożeń. Autorzy takich "żartów" muszą liczyć się z konsekwencjami.
Wczoraj (9.06) policjanci otrzymali 4 informacje o zagrożeniu w szkołach - dzisiaj (10.6) takich zgłoszeń było już 5. Oficer prasowy KMP w Łomży nie ujawnia szczegółów, ale podaje, że takie informacje są skrupulatnie przez policjantów sprawdzane. - Autorzy tego typu "żartów" muszą się liczyć z konsekwencjami zarówno prawnymi jak i finansowymi - przekazuje st. asp. Ewelina Szlesińska.
Przy niektórych szkołach można było zobaczyć jednocześnie nawet kilka patroli, a jedną z pilnowanych przez policjantów szkół była łomżyńska "Budowlanka". Według pojawiających się plotek do szkoły wpłynął anonim od osoby, która odgrażała się, że przyjdzie z "pistoletem dziadka i zrobi tam porządek". W innej szkole miał za to grasować... "gwałciciel". Tego typu głupie żarty mogą zdezorganizować matury oraz zestresować i tak zestresowanych maturzystów. Dostarczają też więcej pracy policji, która wszystkie zgłoszenia musi później sprawdzić.
Niepokojące wiadomości w trakcie matur nie są jednak niczym nowym. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w wielu szkołach w Polsce wszczęto alarmy bombowe, co wiązało się z koniecznością sprawdzania placówek przez policjantów. W niektórych szkołach egzaminy rozpoczęły się wtedy z opóźnieniem.