Do nietypowego zdarzenia została dziś około godziny 20.15 wezwana łomżyńska straż pożarna. Mężczyzna znajdujący się w koszu na tekstylia nie dawał żadnych oznak życia.
Dziś wieczorem łomżyńscy strażacy zostali wezwani do nietypowej interwencji na ulicy Prusa. Z relacji świadka wynikało, że w pojemniku PCK na używaną odzież, pościel i buty znajduje się mężczyzna, który wraz z kolegami najprawdopodobniej uciekał przed policją. Dwóch jego towarzyszom nie udało się zbiec – zostali zakajdankowani przez policjantów, nieszczęśnik natomiast ukrył się w pojemniku na odzież, z którego niestety wystawały mu nogi.
Młody mężczyzna początkowo nie był w stanie sam wyjść z kosza, chwilę później nie dawał już żadnych oznak życia. Wezwana na miejsce zdarzenia straż pożarna rozcięła piłą metalowy pojemnik PCK i wyciągnęła z niego zbiega.
Pogotowie zabrało mężczyznę, oczywiście w eskorcie policji, do szpitala.