Reklama

Od maja: "auf Wiedersehen!"

26/03/2011 09:24

Moja dobra znajoma od kilku długich tygodni szuka pracy. Jej opowiadania jeżą włos na glowie. Nie chodzi o to, że zatrudnienia nie ma- od czasu do czasu można coś znaleźć, a Łomża nigdy nie była zagłębiem niezliczonej ilości ofert pracy. Bardziej zastanawia całkowity brak szacunku, z jakim spotyka się na każdym kroku. To już ciężko wytłumaczyć kryzysem.

Znajoma została zaproszona na rozmowę do pewnej firmy. Okazało się, że trafiła wręcz idealnie- miała doświadczenie i wykształcenie zgodne ze stanowiskiem, na które firma szukała pracownika. Uzgodniła wszelkie szczegóły zatrudnienia i od kolejnego tygodnia miała zacząć pracę. Do domu wróciła radosna jak nigdy. Niestety, kilka godzin później dostała telefon z firmy, że umowa jest już nieaktualna.

Kolejna firma zaprosiła ją telefonicznie na rozmowę, wyznaczając konkretny dzień i godzinę. Znajoma udała się tam... a na drzwiach zastała kartkę, że "rozmowy kwalifikacyjne przeniesione na dzień..." Nie mogła zrozumieć, co powstrzymało firmę przed telefonicznym uprzedzeniem osób zaproszonych, że termin spotkania został przesunięty. W końcu nie każdy mieszka w Łomży i jako bezrobotny ma tyle pieniędzy, by kilka razy w tygodniu dojeżdżać do miasta niepotrzebnie.

Reklama

Miała też kilka sytuacji, w których odpowiadając pracodawcy na pytanie o wykształcenie i uprawnienia, usłyszała... śmiech i komentarz "nie, takich nie potrzebujemy".

Recesję, ograniczenia, wzrost podatków, wysokie koszty zatrudnienia pracownika - takie wytłumaczenia pracodawcy można przeboleć. Brak kultury wobec obcego bądź co bądź człowieka- dużo trudniej.

Ale znajoma się  nie załamuje. Ostatnio stwierdziła: "Po prostu wybrałam zły cel. Szukałam pracy nie tu, gdzie trzeba. Od maja wyjeżdżam do Niemiec. Auf Wiedersehen!".

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości