Większość osadzonych z Zakładów Karnych w Czerwonym Borze i Grądach Woniecko pracuje. Najczęściej są szeroko pojętymi pracownikami fizycznymi. Jednak nie wszyscy zatrudnieni otrzymują wynagrodzenie.
W ostatnim czasie Służba Więzienna i Lasy Państwowe porozumiały się w sprawie zatrudniania więźniów. Osadzeni mają zajmować się m.in. sprzątaniem lasów. Jednak póki co skazani, którzy odbywają karę w ZK w Czerwonym Borze, zbierali odpadów w lasach nie będą.
- Aktualnie nie ma ustaleń dotyczących pracy w Lasach Państwowych skazanych odbywających karę pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Czerwonym Borze - mówi por. Adam Buczkowski, rzecznik prasowy Dyrektora Zakładu Karnego w Czerwonym Borze.
Reklama
To samo dotyczy Zakładu Karnego w Grądach Woniecko.
- Na chwilę obecną jednostka nie współpracuje z Lasami Państwowymi. Trwają rozmowy dotyczące zatrudnienia - informuje mł. chor. Katarzyna Zielińska, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Grądach-Woniecku.
Co innego zatem robią osadzeni? Ilu z nich pracuje? Jeżeli chodzi o pierwszą z wymienionych jednostek, to obecnie w Zakładzie Karnym w Czerwonym Borze zatrudnionych jest 485 osób (65% wszystkich skazanych). Większość z nich pracuje na rzecz ZK. Zatrudnieni są na takich stanowiskach jak: pomoc kuchenna, roznoszący artykuły żywnościowe, pracownik gospodarczy (w tym przede wszystkim sprzątający), pracownik fizyczny przy pracach remontowych, pomocnik magazyniera, fryzjer, bibliotekarz, pracownik radiowęzła. 75 osób za wykonaną pracę jest wynagradzanych, 252 wykonuje ją nieodpłatnie. Ok. 150 skazanych pracuje na rzecz podmiotów zewnętrznych. 58 z nich robi to poza terenem jednostki (produkcja mebli, obróbka mięsa, prace budowlane).
- W przypadku osadzonych pracujących odpłatnie połowa zarobionych przez nich środków finansowych pozostaje w depozycie i jest im wypłacana podczas opuszczania jednostki. Pozostałe zarobki mają do dyspozycji na własne potrzeby – mogą za nie trzy razy dokonywać zakupów w kantynie jednostki oraz raz w miesiącu mogą zamówić dla siebie paczkę żywnościową. Osadzonym posiadającym zobowiązania finansowe np. alimenty, 40% ich zarobków może być zajmowana na poczet spłaty zobowiązań - wyjaśnia por. Adam Buczkowski.
Z kolei w Zakładzie Karnym w Grądach Woniecku pracuje 135 osadzonych (71% wszystkich), z czego 27 osób zatrudnili odpłatnie kontrahenci pozawięzienni jako pracowników fizycznych, zbrojarzy-betoniarzy, monterów konstrukcji aluminiowych oraz pracowników ogólnobudowlanych. Wynagrodzenie otrzymuje także 33 skazanych, którzy pracują na rzecz zakładu karnego i są zatrudnieni jako: bibliotekarz, pracownik radiowęzła, kucharz, pomoc kucharza, pomoc magazyniera, fryzjer, sprzątający czy pracownik konserwacyjno-remontowy.
- Zatrudnionemu skazanemu w pełnym wymiarze czasu pracy przysługuje co najmniej minimalne wynagrodzenie. Nie otrzymuje jednak całości wynagrodzenia z uwagi na należne potrącenia tj. składkę na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe) , 7% wynagrodzenia przekazywane jest na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, 45% wynagrodzenia przekazane zostaje na Fundusz Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Od przypadającego wynagrodzenia odlicza się zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych (z uwzględnieniem miesięcznej ulgi podatkowej). Do 40 % mogą stanowić zajęcia komornicze (np. alimenty) - wskazuje mł. chor. Katarzyna Zielińska.
Osadzeni wykonują swoją pracę w ramach programu “Praca dla więźniów”. Przedsięwzięcie ma wspierać ich readaptację społeczną.
Fot. Ministerstwo Sprawiedliwości