Ponad 60 mln złotych ma w tym roku na wydanie Szpital Wojewódzki w Łomży. Kontrakt na taką sumę placówka podpisała z podlaskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia. To jednak za mało, by zapewnić płynny dostęp do specjalistów. W dodatku - jeszcze mniej, niż przed rokiem.
Okulistyka (w tym operacja zaćmy), rehablilitacja, kardiologia i pediatria - te oddziały w łomżyńskim szpitalu najczęściej chorują na chroniczny brak pieniędzy. Nie pomaga przesuwanie pieniędzy między oddziałami ani oszczędności. Oddziały produkują tzw. "nadlimity", a ich kontrakty z NFZ są zawsze za małe.
Tak jest i w tym roku. Na 2011 rok łomżyński szpital podpisał z NFZ kontrakt o wartości 60mln 120 tys. złotych. To o ponad 100 tysięcy złotych mniej, niż przed rokiem. Podlaski oddział NFZ tłumaczy jednak, że nakłady na służbę zdrowia zwiększane są co roku, a pieniędzy i tak brakuje. Winą ma być złe zarządzanie szpitalem.
Recepty na uzdrowienie chorych oddziałów jednak brak. Wobec wyniku finansowego szpitala za zeszły rok (dług na poziomie 35 mln złotych) i niższego kontraktu, powtórzy się coroczne wydłużanie kolejek do specjalistów. Jeszcze dłużej przyjdzie nam czekać na operację zaćmy, endoprotezę stawu biodrowego czy rehabilitację. Zapisy wydłużą się też we wszystkich poradniach.