Reklama

Podejrzany o wyrzucenie psa przez okno nie został aresztowany

19/01/2021 14:16

Sąd nie uwzględnił wniosku o areszt dla 33-letniego mieszkańca Łomży, który w sobotę miał wyrzucić szczeniaka z czwartego piętra. Pies nie przeżył upadku, a mężczyzna pozostaje na wolności.

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w minioną sobotę. Łomżyńscy policjanci otrzymali wtedy informację, że przy bloku, na jednym z osiedli w Łomży leży pies, który najprawdopodobniej został wyrzucony z okna jednego z mieszkań.  Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, rozpoczęli poszukiwania właściwego lokalu. Na klatce schodowej usłyszeli nagle głosy awantury. Dochodziły one z lokalu na czwartym piętrze.

Drzwi otworzyła im rozstrzęsiona kobieta, która oznajmiła, że w domu mieli psa, jednak od kilku sekund już go nie mają. 42-latka dodała, że mieszkający z nią mężczyzna od ponad miesiąca znęcał się nad zwierzęciem, m.in. wystawiał go na parapet. Z relacji kobiety wynikało, że taka sytuacja miała również miejsce chwilę przed wyrzuceniem szczeniaka. Kobieta próbowała zabrać psa z parapetu, ale mężczyzna jej nie pozwolił i po chwyli wyrzucił zwierzę przez okno.

Reklama

33-letni mieszkaniec Łomży został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut znęcania i zabicia zwierzęcia, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna nie został jednak aresztowany, chociaż łomżyńska prokuratura wystąpiła o to do sądu. Z informacji uzyskanych przez Polską Agencję Prasową Wynika, że wniosek ten nie został uwzględniony. Śledczy nie wykluczają zażalenia, jednak ostateczną decyzję podejmą po zapoznaniu się z uzasadnieniem postanowienia sądu. Prokuratura ma jeszcze do dyspozycji tzw. środki zapobiegawcze. To m.in. dozór policji czy poręczenie majątkowe.

Reklama

zdj. KMP Łomża

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości