Reklama

Próba oszustwa metodą na wnuczka

26/11/2014 08:12

Metoda nazywa się "na wnuczka", ale nazwa ta tak się już rozpowszechniła, że przestępcy coraz rzadziej udają właśnie wnuczka starszej osoby. Wymyślają jednak inne sposoby, by przez oszustwo wejść w posiadanie pokaźnych czasami kwot. Tak było wczoraj w Łomży, kiedy starszy mężczyzna omal nie stracił 40 tys. złotych!

Wczoraj po godzinie 14.00 do jednego z mieszkańców Łomży zadzwoniła kobieta podając się za jego córkę. Jak twierdziła, potrzebowała pilnie znacznej sumy pieniędzy, by uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie wypadku drogowego. Chodziło o, bagatela, 40 tys. złotych!

Niedługo potem ponownie zadzwonił telefon. Tym razem dzwonił mężczyzna, który podawał się za policjanta. Ustalił on z 70-letnim mieszkańcem Łomży, że podejmie on z banku pieniądze i umówił się na ponowny kontakt za pół godziny. Po upływie tego czasu niekt się jednak po pieniądze nie zgłosił. Dopiero wówczas zaniepokojony sytuacją 70-latek zgłosił sprawę policji, która teraz szuka osób zamieszanych w próbę oszustwa.

Reklama

Metoda zastosowana przez oszustów nie jest niczym innym jak zmodyfikowaną i rozbudowaną metodą "na wnuczka". Jest ona już dobrze znana policji. Policja po raz kolejny ostrzega, żeby nie ufać obcym, a jeśli dzwoni ktoś, kto podaje się za członka rodziny, należy to sprawdzić. Najlepiej samemu dzwoniąc na znany nam wcześniej numer tej rodziny. Każdy taki przypadek, nawet nieudany, należy też zgłaszać policji.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości