Od kwietnia nie widział swojej córki. Zamiast wyjechać z nią na wakacje, protestuje w przyczepie kampingowej ustawionej przed łomżyńskim sądem. Bogdan Wądołowski, który przed niemal miesiącem rozpoczął protest głodowy nie zamierza na tym poprzestać. Akcja będzie kontynuowana w innej formie.
Protest wobec działań podejmowanych przez sąd rodzinny był tylko jednym z celów akcji prowadzonej od 22 czerwca przez Bogdana Wadołowskiego. Ważnym celem była też akcja informacyjna skierowana do osób, które zmagają się z podobnym problemem czyli utrudnianiem kontaktów z dziećmi po rozwodzie.
Wczoraj odwiedziliśmy protestującego ojca w jego przyczepie, by zapytać jakie efekty przyniosła prowadzona przez niego akcja i jakie są jego dalsze zamierzenia. Okazuje się, że efekty są dość wymierne i policzalne, jak choćby około 200 osób które odwiedziły go w tym czasie i podpisały się pod listem otwartym, nawiązana współpraca z Prezydentem Łomży i poseł Bernadetą Krynicką, która podczas posiedzenia Sejmu poruszyła ten społeczny problem i obiecała zainteresować nim większe grono parlamentarzystów.
Dziś protest dobiega końca. Zapraszamy do obejrzenia rozmowy z Bogdanem Wądołowskim na dzień przez zakończeniem akcji przed Sądem Rejonowym w Łomży.