Przez dwie godziny przejazd drogą krajową nr 61 między Łomżą a Augustowem będzie mocno utrudniony. W Szczuczynie będą protestować rolnicy z całego województwa podlaskiego. Skupieni wokół Samoobrony działacze sprzeciwiają się wyjątkowo niskim cenom skupu zbóż.
Zaplanowany na dziś protest to efekt odrzucenia przez rząd żądań rolników i przewodniczącego Związku Zawodowego Rolnictwa Samoobrona Lecha Kuropatwińskiego, domagających się interwencji na rynkach zbóż i rzepaku.
Ceny, w porównaniu do zeszłego roku i w relacji do obowiązujących w innych krajach Unii Europejskiej, są niższe o kilkadziesiąt procent. Według danych resortu rolnictwa, w pierwszym tygodniu sierpnia średnia cena nasion rzepaku utrzymywała się na poziomie 1464 złotych za tonę i była o prawie 28 proc. niższa od ubiegłorocznej. Zdaniem rolników, dochody z ich sprzedaży nie pokrywają nawet kosztów tegorocznej produkcji. Na poprawę sytuacji nie ma jednak co liczyć.
- Wiceminister Nalewajk ponownie potwierdził stanowisko ministra Stanisława Kalemby, iż nie ma żadnych nadziei na załatwienie postulatów Samoobrony, artykułując wcześniejsze oświadczenia o braku możliwości zagwarantowania opłacalnej ceny za płody rolne, bowiem o wszystkim decyduje rynek i to nie podlega dyskusji- informują przedstawiciele ZZR Samoobrona. - Niniejszy protest jest wynikiem nieugiętego stanowiska ministerstwa rolnictwa zmuszającego nas do zaostrzenia jego formy.
Rolnicy z województwa podlaskiego protest rozpoczną dziś o godz. 10.00. Utrudnienia na drodze krajowej nr 61, szczególnie w Szczuczynie i jego okolicach, potrwają przez dwie godziny.