Znamy już zwycięzców III Otwartych Akademickich Mistrzostw Łomży w Biegu Ulicznym. Na dystansie 5 km najlepsi okazali się Krystian Kalinowski oraz Lucia z Wysp Kanaryjskich. Z kolei z trasą o długości 10 km najlepiej poradzili sobie Patryk Drężek oraz Sylwia Sznurkowska.
Na dwóch dystansach 5 i 10 km pobiegli w niedzielę (5.09) uczestnicy III Otwartych Akademickich Mistrzostw Łomży w Biegu Ulicznym. Prawie 120 zawodników nie tylko z Łomży, ale też m.in. Białegostoku, Suwałk, Warszawy czy nawet... Wysp Kanaryjskich pojawiło się na starcie przy ul. Akademickiej.
- Bieg skierowany jest do wszystkich, bo na 5 km może pobiec i 12-latek. W biegu na 10 km trzeba się tydzień wcześniej przygotować. [...] Kto chce znaleźć rywalizację, znajduje, bo są kategorie wiekowe. Cieszymy się, że pomimo tych trudnych czasów mamy ponad 100 osób na liście biorących udział. Także uważam, że cel został osiągnięty - mówi Mariusz Niziński ze Stowarzyszenia “Biegamy dla zdrowia”.
Reklama
Zwycięzcami biegu na 5 km zostali Krystian Kalinowski oraz Lucia z Wysp Kanaryjskich.
- Jestem po służbie. Jestem strażakiem zawodowym w Białymstoku. Służę na jednostce JRG 2. Pozdrawiam oczywiście moich kolegów. Mieliśmy też wyjazd w nocy. Byłem lekko przemęczony. [...] Trochę końcówkę przycisnąłem, bo z wiatrem było. Trochę sobie pobiegłem mocniej - przyznaje Krystian Kalinowski.
- Na Wyspach Kanaryjskich mamy więcej gór, więc tu biegło się inaczej. [...] Mamy też inny typ pogody, więc tu było trochę trudniej - podkreśla z kolei Lucia.
Reklama
Natomiast z biegiem na 10 km najlepiej poradzili sobie Patryk Drężek i Sylwia Sznurkowska.
- W zasadzie dzisiaj przyjechałem tak treningowo sobie pobiec. Kolega mnie spytał czy mu biegu nie poprowadzę na życiówkę. Trochę go przytkało, ale warunki były trudne, bo wiało przez jakieś dwa kilometry na każdej pętli. Ja go się starałem prowadzić na ile mogłem, a ostatni kilometr po prostu zrobiłem swoje - komentuje Patryk Drężek.
Satysfakcji nie ukrywa również Sylwia Sznurkowska.
- Biegłam tu już drugi raz. W tamtym roku też byłam. Pobiłam rekord życiowy o minutę, więc jestem bardzo zadowolona.
Reklama
Do zwycięzców trafiły medale, koszulki i słodkości.