Wietrzna i deszczowa pogoda naruszyła nie tylko dobre nastroje łomżan ale także materiały wyborcze umieszczone wzdłuż ulic naszego miasta. Duża część z nich wylądowała w obrębie jezdni, dostając się także pod koła jadących pojazdów. Kto posprząta zerwane materiały wyborcze?
O plakatach leżących na ulicach Łomży informowali nas dzisiaj mieszkańcy miasta. Jeden z czytelników, który wybrał się na przejażdżkę skuterem - zakończył ją poślizgiem. Mokry plakat leżący na skrzyżowaniu głównych arterii komunikacyjnych miasta mógł doprowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Apel o uprzątnięcie wystosowała także inna czytelniczka, informując nas o porozrzucanych plakatach przy ul. Piłsudskiego.
Według komendanta Straży Miejskiej Bogdana Rutkowskiego, plakaty leżące w pasie drogowym, niezależne czy są one materiałem wyborczym - traktowane są jako śmieci. Zerwanych plakatów nie posprzątają jednak przedstawiciele komitetu który je sfinansował, gdyż do wejścia na jezdnię konieczne jest posiadanie stosownych uprawnień. Problem został zgłoszony do Urzędu Miejskiego w Łomży i to pracownicy MPGKiM mają zająć się uprzątnięciem terenu miasta.
Stosowny sztab wyborczy zostanie jedynie poinformowany o niewłaściwie umieszczonych materiałach aby poprawić mocowanie tych, które są zagrożone zerwaniem.
Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się 4 listopada a nas czeka deszczowy i wietrzny tydzień. Czy sytuacja z "latającymi plakatami" jeszcze się powtórzy?