Reklama

Sprawna akcja strażaków pozwoliła uniknąć skażenia środowiska [FOTO]

25/11/2014 09:57

Właściwa reakcja kierowcy ciężarówki i sprawna akcja łomżyńskich strażaków pozwoliły uniknąć poważnego skażenia środowiska. Wczoraj, na wysokości FADOM-u, miał miejsce wyciek oleju silnikowego przewożonego samochodem ciężarowym. Prawdopodobnie w wyniku gwałtownego hamowania, rozszczelnieniu uległ jeden z przewożonych zbiorników z olejem. Płyn rozlał się na drodze i poboczu.

O godzinie 11.55 dyżurny straży pożarnej odebrał zgłoszenie kierowcy ciężarówki przewożącej w 22 zbiornikach o pojemności 1000 litrów każdy, olej silnikowy. Kierowca, który poczuł, że zbiorniki przesunęły się i zderzyły ze sobą, zareagował prawidłowo, zatrzymując się i sprawdzając ładunek. Kiedy stwierdził, że powstał wyciek, natychmiast powiadomił straż pożarną.

Po przybyciu na miejsce strażacy zlokalizowali uszkodzony zbiornik. Niestety, znajdował się on w przedniej części skrzyni ładunkowej, co spowodowało konieczność rozładowania samochodu. Czynność tę wykonano na pobliskim parkingu przy pomocy samochodu z dźwigiem. Jednocześnie pod ciężarówką umieszczono inny zbiornik, do którego wyłapywany był wyciekający olej. Równolegle prowadzona była akcja neutralizacji oleju, który zdążył wycieknąć na drogę i pobocze. Wykonano wgłębienie w rowie, aby olej, który już się wydostał, nie rozprzestrzeniał się, tylko został zebrany w jednym miejscu.

Reklama

Część strażaków zajęła się neutralizacją plamy oleju o powierzchni około 10 metrów kwadratowych, jaka powstała na drodze oraz tego, co znalazło się w rowie. Pozostali rozładowali wszystkie zbiorniki z olejem i sprawdzili każdy z nich. Na szczęście okazało się, że uszkodzony został tylko jeden. Powiadomiony o sytuacji właściciel firmy przewozowej dość szybko dostarczył na miejsce inny zbiornik, do którego przepompowano pozostały olej. Właściciel został też zobowiązany przez obecnego na miejscu inspektora WIOŚ do zabrania zanieczyszczonej w miejscu zdarzenia gleby i przekazania jej do utylizacji.

W sumie z uszkodzonego zbiornika wyciekło około 200 litrów oleju silnikowego, z czego duża część została "złapana" do podstawionych kuwet i beczki. W akcji udział wzięło pięć samochodów straży pożarnej i 13 strażaków. Trwała ona prawie siedem godzin, a ostatni uczestniczący w niej pojazd wrócił do bazy o godzinie 18.47. Na miejscu zdarzenia, oprócz strażaków i inspektora Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska obecny był także przedstawiciel Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Łomży oraz policja, która kierowała ruchem w czasie, gdy zamknięty został jeden pas jezdni.

Reklama

Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było niewłaściwe zamocowanie zbiorników z olejem, które w połączeniu z gwałtownym hamowaniem spowodowało uszkodzenie jednego z nich. Na szczęście prawidłowa reakcja kierowcy i szybka akcja strażaków pozwoliły uniknąć poważnego skażenia środowiska. Nietrudno wyobrazić sobie co by było, gdyby kierowca pojechał dalej z rozszczelnionych zbiornikiem i cieknącym na drogę olejem. Wówczas plama oleju mogłaby ciągnąć się kilometrami, co spowodowałoby również zagrożenie dla innych pojazdów na drodze.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości