Wiadomo już, że Grzegorz Puda pozostanie na stanowisku ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Do jego odwołania z sejmowej mównicy przekonywał podlaski parlamentarzysta z ramienia PSL Stefan Krajewski.
Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorza Pudy. Na mównicy pojawił się poseł z Podlasia Stefan Krajewski.
- Pan minister nie uczestniczy w posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, nie zabrał ani razu głosu na sali plenarnej, nie zaprojektował żadnego projektu ustawy czy stanowiska rządu. Rolnicy nie wiedzą, kto jest ministrem. Lista braku aktywności ministra jest naprawdę długa – wskazał Stefan Krajewski. - Mamy najwyższą inflację od 20 lat. Premier mówi że zyskali na tym rolnicy. To skandal! Oni ponoszą większe koszty - za sprzęt rolniczy, środki ochrony roślin, pasze, usługi. To minister rolnictwa Grzegorz Puda jest jak inflacja. Urósł niepotrzebnie, kierownictwo PiS go ignoruje, a on szkodzi rolnikom i wszystkim Polakom - dodawał.
Reklama
Ostatecznie Sejm nie zgodził się na odwołanie Grzegorza Pudy. Za wyrażeniem wotum nieufności wobec ministra rolnictwa opowiedziało się 214 posłów, 233 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu.
Grzegorz Puda ministrem rolnictwa i rozwoju wsi został 6 października 2020 r. Zastąpił na tym stanowisku Jana Krzysztofa Ardanowskiego.