Marcin Doliasz - prezes PKS Nova uważa, że nieczynna kasa czy spóźnione autobusy to kwestie niezależne od spółki.
Mieszkańcy miasta i okolic coraz częściej skarżą się na to, co dzieje się w spółce PKS Nova. Narzekają na zamkniętą kasę biletową na dworcu w Łomży, odwoływanie kursów, spóźnienia, wyeksploatowane autobusy. Prezes spółki Marcin Doliasz wyjaśnia, że to wynik nieprzewidzianych i niezależnych od firmy sytuacji:
- Kasa biletowa w dniu 1 września 2021 r. była czynna od godz. 07.30 do godziny 11.30. Powodem wcześniejszego jej zamknięcia była niezależna od PKS Nova S.A. nagła i nieprzewidziana sytuacja dotycząca pracownika. W dniu 2 września 2021 r. spółka wydłużyła godziny pracy kasy z uwagi na sprzedaż biletów miesięcznych tak, aby każdy mógł zrealizować zakup. Natomiast w dniu 3 września 2021 r. kasa była otwarta w godzinach urzędowania punktu.
Reklama
Zdaniem Marcina Doliasza również spóźnione autobusy to kwestie niezależne od spółki:
- Co zaś się tyczy opóźnienia kursów, to sytuacje te były niezależne od spółki i związane ze zdarzeniami drogowymi, takimi jak wypadki tudzież kolizje oraz utrudnieniami w ruchu w ramach trwającej obecnie przebudowy ronda na DK 63 relacji Zambrów - Łomża. W ramach zapytań telefonicznych udzielane były osobom zainteresowanym informacje w powyższym zakresie.
Obecnie na łomżyńskim dworcu tylko jedna z kas należy do PKS Nova. Pozostałe zajmują prywatni przewoźnicy.