Reklama

Szef firmy taksówkarskiej zatrzymany. Miał pomagać w przerzucie migrantów

09/12/2022 11:44

Za przerzut z Iraku do Unii Europejskiej nielegalni imigranci musieli zapłacić nawet po 15 tys. euro. Szlak prowadził przez Turcję, Rosję do Mińska i Grodna na Białorusi, a potem do Polski. Służby rozbiły siatkę przestępczą zajmującą się organizacją nielegalnego przerzutu migrantów. Wśród zatrzymanych jest właściciel firmy taksówkarskiej. Miał udostępniać samochody "kurierom". To 51-letni Janusz N. z Białegostoku.

W środę 7 grudnia służby z Polski, Estonii, Niemiec, Litwy i Łotwy, w ramach wspólnej operacji, rozbiły siatkę przestępczą trudniącą się organizowaniem nielegalnego przekroczenia granicy państwowej z Białorusi do państw Unii Europejskiej. Działania przeprowadzono w ramach grupy zadaniowej Europolu powołanej w celu zwalczania siatek przemytu migrantów działających na granicy UE z Białorusią.

W ramach działań funkcjonariusze SG z Nadbużańskiego Oddziału SG w dniu 7 grudnia zatrzymali 51-letniego ob. Polski - organizatora nielegalnej migracji z Białorusi. Mężczyzna jest właścicielem przedsiębiorstwa taksówkarskiego i użyczał pojazdów w celu przewozu nielegalnych migrantów.  Jak podaje "Fakt" - to 51-letni Janusz N. Zatrzymano go w Białymstoku.

Reklama

W tej sprawie funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału SG zatrzymali już łącznie 23 osoby (8 obywateli Polski, 9 ob. Ukrainy, 2 ob. Tunezji, 2 ob. Gruzji, 1 ob. Iraku, 1 ob. Białorusi), członków międzynarodowej, zorganizowanej grupy przestępczej mającej na celu organizowanie cudzoziemcom przekroczenie granicy pańśtwowej wbrew przepisom z terytorium Białorusi i Litwy do Polski oraz dalej do krajów Europy Zachodniej, tj. popełniania czynów określonychw w art. 258 § 1kk oraz art. 264 § 3 kk. Wobec 15 osób zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, a wobec pozostałych środki wolnościowe w postaci dozorów policji, zakazu opuszczania kraju oraz poręczeń majątkowych. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.

Przychód grupy przestępczej (łącznie zatrzymanych zostało 60 osób) rozbitej wspólnie przez służby państw UE działające w ramach grupy powołanej Europol, oszacowano na ok. 16 milionów euro.

Reklama

Siatka przestępcza składała się głównie z obywateli Syrii i Turcji. Rekrutowali oni migrantów z Iraku i organizowali ich transport z Iraku do UE. Członkowie siatek przestępczych przebywali i działali w krajach leżących na szlaku przemytniczym. Ich zadania zostały podzielone hierarchicznie, przy czym większość osób działających na różnych poziomach nie znała się ze sobą. Migranci płacili nawet 15 000 euro za pełną usługę przemytu z kraju pochodzenia przez Rosję i Białoruś do Niemiec, czy Wielkiej Brytanii. Płatności były dokonywane za pośrednictwem podziemnego systemu finansowego hawala. Hawaladarzy przebywający w Berlinie (Niemcy) dokonywali również płatności dla kierowców, poprzez pośredników (kasjerów grupy), po otrzymaniu potwierdzenia wykonania przewozu i dotarciu przez migrantów do miejsca docelowego.

Siatka przestępcza wykorzystywała Turcję jako kraj tranzytowy i centrum logistyczne. Po dotarciu do Turcji migranci samolotami, legalnie, przedostawali się do Moskwy na podstawie wiz turystycznych, skąd byli przewożeni do Białorusi (Mińska i Grodna), miasta położonego w pobliżu granicy z Litwą i Polską. Stamtąd migranci byli następnie przerzucani do Niemiec przez Polskę i Litwę.

Reklama

Członkowie grupy przestępczej rekrutowali kierowców, głównie obywateli Ukrainy, za pośrednictwem forów internetowych i mediów społecznościowych. Migranci często przewożeni byli w warunkach zagrażających życiu w przepełnionych pojazdach, w pojazdach typu chłodnia, czy nawet przestrzeniach zamkniętych pojazdów.

fot.Zespół Prasowy KGSG  / Europol

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości