Reklama

Tłumy na Dniu Otwartym w Staszicówce [FOTO]

25/05/2016 11:54

Ponad dwustu gimnazjalistów z terenu powiatu łomżyńskiego i kolneńskiego odwiedziło dzisiaj gościnne mury Staszicówki. Najliczniejsze grupy przybyły z Turośli, Zbójnej, Nowogrodu, Grabowa, Śniadowa i PG nr 2 w Łomży. Zespół Szkół Stowarzyszenia wspierania edukacji i Rynku Pracy im. Stanisława Staszica zaprezentował swym gościom ofertę edukacyjną na rok szkolny 2016/2017. 

Oprócz krótkiego powitania i omówienia scenariusza „Dnia otwartego" w sali audiowizualnej odbyły się projekcje filmów o kierunkach kształcenia w Zasadniczej Szkole Zawodowej i z ważniejszych aktualnych wydarzeń z udziałem uczniów ZS SWEiRP.

Każdy mógł znaleźć w prezentowanej ofercie coś na miarę swych zainteresowań i aspiracji. Gospodarze prócz kilkunastu zawodów możliwych do zdobycia na poziomie ZSZ, w tym fryzjer, mechanik pojazdów samochodowych, stolarz, murarz-tynkarz, piekarz, cukiernik, kucharz, sprzedawca itp., zachęcali do zainteresowania się kształceniem w zawodach mechanika pojazdów samochodowych ze specjalnością pojazdy wojskowe w klasie mundurowej, technika usług fryzjerskich, technika procesów drukowania i technika procesów introligatorskich. Dla nie do końca zdecydowanych w sprawach zawodowych Staszicówka ma propozycję nauki w Liceum Ogólnokształcącym o profilu pożarniczym.

Reklama

- Jest w czym wybierać – stwierdził Kamil z Grabowa. – Ja nie jestem jeszcze całkiem zdecydowany. Trochę myślę o kucharzu, trochę o piekarzu... Podoba mi się to, że jeszcze pierwszego września mogę podjąć ostateczną decyzję... A może będzie to cukiernik?

Na miejscu swoimi umiejętnościami popisywały się przyszłe fryzjerki. Na oczach gości na głowa koleżanek powstawały interesujące i bardzo urozmaicone fryzury. Goście także mogli nieodpłatnie skorzystać z usług miejscowego salonu fryzjerskiego.

Spora grupka młodzieży skupiła się wokół stoiska z pokazami carvingu. Drugoklasistki Małgosia i Sylwia, pod opieką Pani Wandy Wiśniewskiej – nauczycielki teoretycznych przedmiotów zawodowych, z warzyw i owoców „wyczarowywały" najróżniejsze ozdoby stołu. Wszystkie budziły zainteresowanie, żeby nie powiedzieć zachwyt. Ich rozmaitość i niezwykłe piękno sprawiają, że nie powstydziłyby się ich nawet najlepsze restauracje i zadowoliłyby potrzeby estetyczne najbardziej wymagających klientów. Odważniejsi z goszczących dzisiaj w Staszicówce gimnazjalistów też mogli spróbować swoich sił w tej starożytnej sztuce dalekowschodniej.

Reklama

- Pierwszy raz próbowałam coś takiego zrobić – wyznaje Olga Aleksandra ze Gimnazjum w Zbójnej. – Sama nie spodziewałam się, że wyjdzie mi to tak dobrze.

Na wszystkich czekały drobne przekąski i słodkie poczęstunki przygotowane na miejscu, bądź w zakładach współpracujących ze szkołą w zakresie przygotowania zawodowego.

Ze stoiska promocyjnego szkoły zniknęło nie tylko wiele materiałów informacyjnych i gadżetów, ale również podań o przyjęcie od jednej ze szkół Zespołu. Wiele z nich odnalazło się wypełnionych w Kancelarii. Spora część dzisiejszych gości wyjechała do domów z przekonaniem, że Staszicówka to szkoła, do której warto wrócić.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości