Kierowca passata, który jechał ulicą Wojska Polskiego z pewnością nie spodziewał się, że na jednej z głównych ulic w mieście coś takiego mu się przytrafi. Kiedy był na wysokości Kina Millenium nagle koło jego auta wpadło do studzienki kanalizacyjnej. Uszkodzony samochód nie nadawał się do dalszej jazdy.
Prawdopodobnie przyczyną całego zamieszania była gwałtowna ulewa, jaka przeszła nad Łomżą wczesnym popołudniem. Kanalizacja deszczowa nie nadążała odprowadzać wody, która uniosła pokrywę studzienki. W dodatku wszystko przykryła woda z kałuży i jadący ulicą kierowca nie miał szans, by zauważyć przeszkodę. Kiedy wjechał kołem na naruszoną pokrywę, wpadło ono do studzienki.
Uszkodzeniu uległa felga i prawdopodobnie zawieszenie tylnego koła. Auto nie nadawało się do dalszej jazdy. Przybyli na miejsce policjanci ułożyli pokrywę włazu do studzienki na jej miejsce i sporządzili dokumentację, która kierowcy będzie potrzebna podczas ubiegania się o odszkodowanie.