Ta historia skończyła się szczęśliwie. Niewiele jednak brakowało, żeby doszło do tragedii. Zaginęła 91-letnia kobieta. Odnalazł ją policyjny pies.
W poniedziałek (22.11) nad ranem dyżurny łomżyńskiej jednostki otrzymał niepokojące zgłoszenie. Wynikało z niego, że 91–letnia mieszkanka gminy Miastkowo, niepostrzeżenie wyszła z domu. Z przekazanych informacji wynikało, że kobieta nie jest zdolna do samodzielnej egzystencji z powodów zdrowotnych. Policjanci usłyszeli też, że wyszła w samym swetrze i boso.
Mundurowi natychmiast rozpoczęli poszukiwania, przeszukując teren przyległy do jej domu. Około pół kilometra dalej czworonożny funkcjonariusz Muflon podjął trop. Piaszczystą drogą doprowadził swojego przewodnika do zaginionej kobiety. Wystraszona, zziębnięta i zdezorientowana kobieta stała przy drzewie. Miała problemy z porozumiewaniem się i była w stanie powiedzieć policjantom jedynie to, jak ma na imię. Policjant zaniósł odnalezioną do radiowozu i odwiózł do domu, dokąd wezwał służby medyczne.
Źródło: KMP Łomża