Wracamy do bulwersującej sprawy, o której jako pierwsi pisaliśmy w miniony wtorek. To mogło skończyć się tragedią. Trzyletnie dziecko samo wyszło z domu i poszło do jednego ze sklepów w Łomży. Teraz okazuje się, że ojciec, który miał się opiekować dzieckiem, był pijany. Upojony rodzic wcześniej zostawił bez opieki ośmioletnie dziecko.
Do opisywanej sytuacji doszło w minioną sobotę (1.10). W godzinach wieczornych w jednym z łomżyńskich marketów pojawiło się małe dziecko, którym nikt się nie opiekował. Wezwana została policja.
- Zwrócili na nie uwagę pracownicy. Chłopiec ma trzy lata. Powiedział nam jak się nazywa. Ustaliliśmy gdzie mieszka - mówi portalowi TVN24.pl podkomisarz Justyna Janowska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Gdy mundurowi odprowadzali chłopca do domu, spotkali w połowie drogi jego ojca.
– Mężczyzna szukał syna. Był nietrzeźwy. Badania wykazało niemal promil alkoholu w organizmie – mówi policjantka.
Reklama
Policjanci przekazali dziecko pod opiekę matki. Gdy syn wyszedł na zakupy, była w pracy. Natomiast ojca nie było akurat w domu.
- W mieszkaniu było natomiast jeszcze ośmioletnie dziecko – zaznacza podkom. Janowska.
Policjanci skierowali sprawę do sądu rodzinnego i nieletnich. Sprawdzają też, czy doszło do narażenia zdrowie i życia dziecka.