Kierowca, który nielegalnie przewoził 10 osób trafił na trzy miesiące do aresztu. 34-latek spowodował wypadek, w którym zginęło dwóch obywateli Afganistanu.
W zeszły piątek (5.05) w godzinach porannych trwał pościg za 34-letnim kurierem migranów, o którym pisaliśmy w tym artykule. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa kierowca podejrzany jest o nieumyślne doprowadzenie do katastrofy w ruchu lądowym oraz czynnego udziału w pomocy przekroczenia granicy przez dziesięciu obywateli Afganistanu. 34-latek próbując zbiec z miejsca kontroli spowodował wypadek, w którym zginęły dwie osoby.
- Samochód koziołkował przez ponad 40 metrów i zatrzymał się na dachu - informuje PAP
Reklama
Drugi zarzut dotyczy przewozu grupy nielegalnych migranów (obywateli Afganistanu) w głąb Polski, po przekroczeniu granicy z Białorusią.
Z informacji podanych przez Polską Agencję Prasową dowiadujemy się, że za pierwsze przestępstwo mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności, a za drugie do 8 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu 34-latek trafił na trzy miesiące do aresztu w obawie, że przez brak stałego miejsca pobytu w Polsce, mężczyzna mógłby spróbować uciec do Uzbekistanu, gdzie przebywa jego rodzina.
W dalszym ciągu prokuratura zbiera dowody we wszczętym śledztwie.
źródło: PAP
źródło zdjęcia głównego: Podlaski Oddział Straży Granicznej