Trzeci stopień zagrożenia pożarami odnotowano m.in. na terenie nadleśnictw Łomża i Nowogród. W przypadku braku opadów deszczu wprowadzony może zostać zakaz wstępu do lasów.
Wysoki stopień zagrożenia pożarowego występuje, gdy wilgotność ściółki spada poniżej 10 procent. Jeśli opadów deszczu nie będzie jeszcze przez pięć kolejnych dni, automatycznie wprowadzony zostanie zakaz wstępu do lasów – uprzedza nadleśniczy Nadleśnictwa Łomża Dariusz Godlewski w rozmowie z Polskim Radiem Białystok.
Lasy odwiedza w ostatnim czasie coraz więcej osób. Ma to związek z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i zaleceniami, aby spędzać czas w domu, nie narażając się na ewentualne zakażenie w większych skupiskach ludzi. Ci, którzy wytrzymać w domu nie mogą, decydują się często na leśne spacery, które są dużo lepszym wyborem niż parki czy skwery, gdzie można natknąć się na większe grupy osób.
Ze względów bezpieczeństwa obecnie niedostępne są zamknięte obiekty Lasów Państwowych, takie jak ośrodki edukacyjne. Odwołaliśmy też wszelkie zajęcia, warsztaty, zielone szkoły czy wycieczki. Lasy w naszym zarządzie pozostają natomiast otwarte dla każdego. Nie dziwi nas, że w ostatnich dniach cieszą się zwiększonym zainteresowaniem. Leśne spacery pozwalają odetchnąć po długim siedzeniu w domu, utrzymać kondycję i budować odporność, rozładować duży stres związany z koronawirusem i zmianami, jakie wniósł w nasze życie. Takie wyprawy musimy jednak planować z głową, podchodząc do nich inaczej niż kiedyś - przekazuje Nadleśnictwo Łomża.
Leśnicy apelują jednocześnie, abyśmy siedzieli w domach, a jeśli już wybieramy się na spacer do lasu, to zaplanujmy go tak, by nie potęgować zagrożenia dla siebie i innych.
Lasów mamy mnóstwo, wszędzie w nich spacer jest tak samo zdrowy i przyjemny. Dlatego nie wybierajcie najpopularniejszych, „gorących turystycznie” atrakcji, lecz odkrywajcie w okolicy nowe leśne zakątki, mniej uczęszczane, gdzie łatwiej zachować maksymalne możliwe odosobnienie.
Leśnicy po raz kolejny włączyli się też w kampanią społeczną "Stop pożarom traw" prowadzoną przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej. W ubiegłym roku aż 55 912 razy płonęły trawy i nieużytki. To ponad 36 proc. wszystkich pożarów odnotowanych w 2019 r. Najczęściej do tych niebezpiecznych zdarzeń dochodzi na przełomie marca i kwietnia. Z danych strażaków wynika, że w 2019 r. w tym okresie doszło do niemal 57 proc. wszystkich pożarów traw.

/Mapa zagrożenia pożarowego Instytutu Badawczego Leśnictwa/