Równo 100 lat temu urodziła się Hanka Bielicka. Najsławniejsza łomżynianka przez całe swoje życie przypominała o tym, że pochodzi z Łomży i rozsławiała nasze miasto na cały świat. Choć Hanki Bielickiej już wśród nas nie ma, to łomżyniacy wciąż o niej pamiętają, a dziś urządzili swojej krajance przepiękne urodziny.
Przy ławeczce Hanki Bielickiej na ulicy Farnej ludzie zaczęli się gromadzić już kilkanaście minut przez 12.00. W samo południe bowiem miała wybrzmieć najbardziej znana i kochana w naszym mieście piosenka wielkiej artystki "My z Łomży". I wybrzmiała. Chwilę po tym, jak ucichł hejnał z wieży ratuszowej około 200 zebranych osób chóralnie odśpiewało, jak to określił prowadzący imprezę wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej Józef Babiel, nieoficjalny hymn Łomży.
Później był czas na kolejne piosenki sławnej łomżynianki, wspólne, zbiorowe zdjęcie i dalszą zabawę, którą jednak popsuł nieco deszcz, który właśnie w tym momencie zaczął padać. Mimo chłodnej, listopadowej aury impreza okazała się wyjątkowo udana, a Józef Babiel żałuje tylko jednego. Tego, że Hanka Bielicka nie urodziła się w czerwcu, bo wówczas wszystko dałoby się zorganizować z dużo większym rozmachem.
Na miejscu obecna była oczywiście nasza kamera. Zapraszamy więc na wideorelację z tego przepięknego wydarzenia.